Naoki Nakamura: “Trenowaliśmy tylko w Japonii. W Europie czujemy się przez to nieswojo”

Naoki Nakamura ocenił tegoroczną edycję Pucharu Świata, która rozgrywana jest tylko na terenie Europy. To efekt pandemii koronawirusa, która utrudnia przemieszczanie się do Azji, gdzie początkowo miały odbyć się cztery konkursy. Dodał też, jak ocenia treningi w Japonii.

Zaistniała sytuacja utrudnia japońskim skoczkom powrót do rodzimego kraju. – Myślę, że wszyscy są tym sfrustrowani. Rzadko się zdarza, że nie możesz wrócić do domu miesiącami. Wewnątrz japońskiej drużyny czujemy się jednak dobrze. Czasami gramy wspólnie w gry – opowiada dla skijumper.pl Naoki Nakamura, który nie pojawi się podczas konkursu w Zakopanem. – Do rywalizacji w Pucharze Świata wrócę pod koniec sezonu – zdradza Japończyk.

Zobacz też: Jak daleko mogą latać skoczkowie?

Tegoroczny sezon układa się dla japońskich zawodników nieco gorzej. Dotychczas żaden z Azjatów nie zdołał wskoczyć na pucharowe podium, co jest efektem utrudnionych przygotowań do trwającej zimy. – Brak możliwości trenowania latem w Europie był dla mnie dużym utrudnieniem. Mówi też o tym również mój szkoleniowiec. Na japońskich kompleksach skoczni nie możemy pracować nad wieloma aspektami technicznymi. Ponieważ spędziliśmy pół roku na jednej skoczni, to czujemy się nieswojo na obiektach europejskich – relacjonuje Naoki Nakamura.

Według Nakamury zawody Pucharu Świata powinny częściej odbywać się poza Europą. – Powinniśmy startować na całym świecie. Nie popieram jednak dużej ilości podróży, zwłaszcza w czasie COVID-19. Możemy skakać seriami w cyklu azjatyckim, europejskim i amerykańskim – marzy Japończyk.

Na zdjęciu: Naoki Nakamura || Fot. Emil Bogumił, www.skijumper.pl