Narty zamieniają na…narty

Wydawać by się mogło, że kiedy profesjonalny sportowiec, który na co dzień nie rozstaje się ze skocznią i treningiem ma w końcu chwilę wolnego, to jedyne o czym myśli to zdecydowanie nie narty. Niespodzianka! Wszyscy byliśmy w błędzie.

Niebawem rozpocznie się sezon letni w skokach narciarskich. Szczęśliwi kibice odliczają dni do lipca. Dla zawodników to odległy termin. Zanim wezmą udział w Letnim Grand Prix, czekają ich obozy treningowe i indywidualne ćwiczenia na siłowni. Skocznie są już gotowe na serie próbne. W harmonogramie kadrowiczów nie ma mowy o nudzie.

Zobacz: Rusza Sprzedaż Biletów Na LGP WISŁA 2018

Powrót do zajęć pod okiem trenerów już niedługo. To ostatni moment na odrobinę szaleństwa. Co najchętniej robią skoczkowie? Może wybierają inny sport? Jazda na rowerze? Jazda konna? Nic bardziej mylnego. Okazuje się, że większość z nich darzy narty szczególnym uczuciem. To już nie praca, to styl życia.

Spędzacie weekend w górach? Rozejrzyjcie się uważnie. Jest duże prawdopodobieństwo, że spotkacie znajomą twarz.

Robert Johansson nie wyjechał z kolegami na wakacje. Został w Norwegii i spędza czas w gronie bliskich znajomych. Co jakiś czas dzieli się z fanami tym co robi w ciągu dnia. Był na meczu hokeja, w sobotę wybrał się z przyjaciółmi w góry.

Skoczek z Lillehammer obrał za cel Jotunheimen – czyli “Dom Gigantów”. Jest to pasmo górskie położone na południu Norwegii. Znajdują się tam najwyższe szczyty Skandynawii.

Tego dnia pogoda nie zawiodła. Znajomi mogli się cieszyć wolną, słoneczną sobotą.

Niedawno na podobny pomysł wpadł kolega Johanssona z drużyny – Johann Andre Forfang. Górską wycieczkę w towarzystwie przyjaciela z dzieciństwa nagrał, a kilka dni temu dodał na serwis YouTube w formie vloga.

Srebrny medalista z Pyeongchangu opuścił już rodzinne Tromsø. Obecnie odpoczywa przed sezonem letnim na Wyspach Kanaryjskich.  

fot. Instagram, Robert Johansson