Nicholas Fairall – od skoków narciarskich do narciarstwa wodnego

Nicholas Fairall

Były amerykański skoczek Nicholas Fairall, rozpoczyna swoją drugą narciarską karierę – został narciarzem wodnym. Wszystko to, ponad trzy lata po upadku, podczas finału Turnieju Czterech Skoczni w Bischofshofen.

– Sześć miesięcy po urazie, po raz pierwszy jeździłem na nartach wodnych, będąc za łodzią, czując tę prędkość. Uczucie unoszenia się na wodzie było wspaniałe – powiedział 29-latek, który ostatnio startował również w National American Championships. – Życie nie zawsze przebiega zgodnie z planem. Jazda na nartach wodnych jest dla mnie świetną zabawą i daje mi szansę przebywania w wodzie i na słońcu. To z kolei, daje mi niesamowitą radość.

Amerykanin z New Hampshire, niefortunnie upadł podczas lądowania w kwalifikacjach w Bischofshofen, na początku stycznia 2015 roku. Doznał poważnego urazu kręgosłupa i od tego czasu jeździ na wózku inwalidzkim. –Byłem na Turnieju Czterech Skoczni, który przypomina Super Bowl skoków narciarskich. Oddałem wtedy świetny skok, ale były pewne niekorzystne warunki śniegowe i kiedy wylądowałem, moje narty utknęły. Ciało poleciało naprzód, a ja ułożyłem się w taki sposób że skręciłem kręgosłup i upadłem prosto na ziemię. To był odpowiednik skakania z 26-piętrowego budynku na ziemię.

Nicholas Fairall, rok później wrócił na Turniej Czterech Skoczni. Tym razem jako kibic. Na specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej w Bischofshofen, szczegółowo opowiadał o wydarzeniach tego tragicznego dnia i o planach na przyszłość. Niedawno przebywał w Paducah i brał udział w zawodach dla niepełnosprawnych sportowców narciarskich.

– Jazda na nartach wodnych jest dla mnie niesamowitą zabawą. Dzięki niej mam możliwość wejść do wody, poczuć radość i przy okazji zobaczyć uśmiech na twarzach innych – mówi Nicholas Fairall. Amerykanin został powołany do drużyny niepełnosprawnych USA na Mistrzostwa Świata w Norwegii 2019.

fot.: fis-ski.com