Niesprawiedliwi sędziowie? Polacy i Czesi w czołówce

Tegoroczny sezon Pucharu Świata wielokrotnie przysporzył dyskusji związanych z kontrowersyjną pracą sędziów oceniających styl lotu i lądowania skoczka narciarskiego. Często o wygranej, bądź przegranej, decyduje obniżenie lub zawyżenie noty o 0,5 pkt. Takiej sytuacji doznał Halvor Egner Granerud, gdy w Planicy, mimo lepszego skoku, przegrał walkę o złoto Mistrzostw Świata w Lotach z Karlem Geigerem.

Badania mające na celu wskazanie prawidłowości dotyczącej zawyżania not przeprowadził Alex Krumer z University College. Do ustalenia ostatecznej opinii przejrzano 77 tysięcy formularzy sędziowskich z konkursów olimpijskich oraz zawodów Pucharu Świata w sezonach od 2010/2011 do 2016/2017. Wykazano, że skłonność do wspierania swoich rodaków rzeczywiście istnieje, lecz w głównej mierze dotyczy nacji środkowej Europy, jak Francja, Czechy, czy Polska. Do najczęstszych nadużyć dochodzi wśród Rosjan, co wynika poniekąd z ich dumy do własnego kraju.

Statystyki informują, że rosyjscy sędziowie przyznają swoim rodakom średnio o 0,2 pkt więcej niż skoczkom innych narodowości. W czołówce tego niechlubnego zestawienia znajdują się też Polacy i Czesi. W krajach o większej akceptacji moralnej do nadużywania nieuczciwości finansowej, istnieje tendencja do faworyzowania swoich zawodników.

Należy jednak pamiętać, iż do końcowej oceny brane są trzy z pięciu wystawianych not. Głównym problemem wciąż nie jest niesprawiedliwe ocenianie skoczków, a zbyt duża odległość z wieży do miejsca lądowania.

Źródło: forskersonen.no
Fot. Tomasz Markowski