“Boję się, że nie wrócę do dobrych skoków.” Niżnik i Klimowski o planach na resztę sezonu

Adam Niżnik

Adam Niżnik może być umiarkowanie zadowolonym ze swoich ostatnich występów. Podczas zawodów FIS Cup w Szczyrku, pierwszego dnia zajął 32. miejsce. Dzień później zdobył punkty, zajmując 22. lokatę, choć w pierwszej serii trafił na niekorzystne warunki. Jakie ma plany na resztę sezonu? Jak rywalizację w kolejnych tygodniach widzi trener juniorów Zbigniew Klimowski?

– Po wtorkowym konkursie jest trochę niedosytu, lecz nie dlatego, że słabo skoczyłem, ale czasem przypominają mi się stare, bardzo dobre skoki. Boję się, że do nich nie wrócę, co mnie dołuje, ale drugi dzień pokazał, że jest ok ocenił rywalizację w Szczyrku Adam Niżnik. Zawodnik wrócił do treningów po kontuzji. Czy wrócił już do pełni sił i dawać z siebie 100 procent podczas ćwiczeń? – Tak nie mogę. Muszę się jeszcze rehabilitować, ale pomału wracam do tego co było. Za niedługo Mistrzostwa Świata Juniorów. Jestem pozytywnie nastawiony.

Oceny ubiegłotygodniowych zmagań w Szczyrku dokonał także trener Zbigniew Klimowski. – Z wtorku jestem naprawdę zadowolony, lecz tak loteryjnego konkursu, jak w środę, dawno nie widziałem. Uważam, że bardzo fajnie pokazał się Jasiek Habdas, Mateusz Gruszka, czy mimo słabszego skoku, Adam Niżnik, który w finale skoczył naprawdę dobrze. Arkadiusz Jojko nie trafił z warunkami, ale ma naprawdę duży potencjał. Widzę, że jest postęp. Z dnia na dzień skacze coraz lepiej – przyznał szkoleniowiec.

Jak przekazał nam trener Zbigniew Klimowski, w najbliższych dniach juniorzy będą rywalizować w ramach cyklu LOTOS Cup na skoczni w Szczyrku. Następnie udadzą się do Finlandii na zawody cyklu FIS Cup. Pozostaną tam, by ćwiczyć przed Mistrzostwami Świata Juniorów, które odbędą się w Lahti.

Na zdjęciu: Adam Niżnik || Fot. Anna Nagel, www.skijumper.pl