Norwegowie do Râșnova polecieli czarterem. Koszt? Ponad 36 tysięcy euro!

Od czwartku karuzela Pucharu Świata przeniosła się do Râșnova, gdzie rywalizują zarówno panie, jak i panowie. Kadra norweska do Rumunii podróżowała czarterem. Powód? Obawa przed zakażeniem koronawirusem oraz… zagubieniem sprzętu.

Norwegowie na czele z Halvorem Egnerem Granerudem wsiedli w środę na pokład czartera, którym podróżowali z Oslo-Gardermoen do Rumunii. W samolocie znalazło się również miejsce dla pań, które w ten weekend także rywalizują w Râșnovie. Ekipa norweska mogła dotrzeć tam bez większych kłopotów, w czasie kiedy inne zespoły tak łatwej podróży już nie miały. W środę wieczorem na lotnisku w Bukareszcie utknęły chociażby skoczkinie z Niemiec i Japonii, które w czwartkowy poranek miały rywalizować podczas kwalifikacji i konkursu. Wynajęcie lotu przez norweską federację okazało się więc strzałem w dziesiątkę.

Jak powiedział menedżer norweskiej ekipy Clas Brede Bråthen, jednym z powodów lotu czarterem była także obawa przed zagubieniem sprzętu, która nie była nieuzasadniona. Przypomnijmy, że dwa tygodnie temu Maren Lundby nie mogła wystąpić w zawodach w Hinzenbach właśnie z powodu zgubionych nart w czasie podróży. A tak, zawodnicy mogli wziąć sprzęt na pokład czartera, w związku z tym była pewność, że ekwipunek skoczków bezpiecznie dotrze do Rumunii.

Decyzję o podróży specjalnym lotem Norwegowie podjęli w ubiegłym tygodniu. Koszt całego przedsięwzięcia wyniósł 376 000 koron norweskich, czyli 36 700 euro. Clas Brede Bråthen zaznaczył, że jest to koszt znacznie większy niż pierwotnie zaplanowano na podróż do Râșnova. Bråthen dodał, że gdyby ryzyko zakażenia koronawirusem nie istniało, nie zdecydowano by się pewnie na takie rozwiązanie właśnie ze względu na finanse.

Bezpośrednio po konkursach w Rumunii skoczkowie udadzą się do Niemiec. W Oberstdorfie w przyszłym tygodniu rozpoczną się Mistrzostwa Świata!

źródło: dagbladet.no
Fot. Tomasz Markowski