Norwegowie zbulwersowani brakiem zawodów dla kobiet: To dyskryminacja!

Lider Pucharu Świata w skokach narciarskich jest zaskoczony małą ilością zawodów dla pań. Według Norwega jest to niesprawiedliwe.

Skoczkowie weszli w drugą połowę sezonu, podczas gdy najlepsze skoczkinie świata dopiero go rozpoczynają. Za nami dwa indywidualne konkursu żeńskiej edycji Pucharu Świata. – Myślę, że jest to nieprzyjemne – mówi otwarcie Halvor Egner Granerud, który chciałby aby dziewczyny miały porównywalną liczbę szans na zwyciężanie w zawodach. – Chcę, żeby dziewczyny miały równe szanse w rywalizacji. By miały coś, czego mogą się spodziewać, tak jak my. Myślę, że to dobrze, że niektórzy organizatorzy chcą przeprowadzać dodatkowe konkursy. Mam nadzieję, że zostaną poczynione przygotowania do zwiększenia liczby zawodów w przyszłym sezonie – dodaje 24-letni skoczek.

Swojego niezadowolenia wobec FIS nie kryje norweska polityk, Sylvi Listhaug. – To dyskryminacja. Wśród działaczy FIS-u istnieją staromodne postawy. Nie mają szacunku do sportsmenek – grzmi działaczka Partii Postępu.

Trudna sytuacja odbija się na samych zawodniczkach, które kontakt ze skocznią miały przez dłuższy czas jedynie na treningach. – Brak konkursów osłabił mi motywację  – mówi norweska skoczkini, Maren Lundby.

Źródło: dagbladet.no