Od sportowca do polityka – legendarny Mika Kojonkoski

Mimo że jako zawodnik nie radził sobie najlepiej, uznawany jest za najlepszego trenera w historii skoków narciarskich. Przed Wami legenda – Mika Kojonkoski. 

Mika Kojonkoski urodził się 19 kwietnia 1963 roku w fińskiej Raumie. Przygodę ze skokami rozpoczął z pozycji zawodnika. Jako 23-latek zajął 9. miejsce w konkursie Pucharu Świata w Chamonix. Było to jego najlepsze osiągnięcie w karierze. Wkrótce odwiesił narty i rozpoczął studia matematyczne. Jednak już po 2 latach zapragnął powrócić do świata skoków narciarskich – tym razem w roli trenera. Porzucił więc matematykę na rzecz biologii sportu i psychologii.

W 1997 roku udało mu się otrzymać wymarzoną posadę trenera reprezentacji Austrii. Miał okazję szkolić doskonale znanego w Polsce, Stefana Horngachera. Obecny trener Polaków, był wówczas największą nadzieją Austriaków. Kojonkoski doprowadził jednak do momentu, w którym nie tylko Stefan się liczył. Jeszcze w tym samym roku w Engelbergu, w pierwszej dziesiątce znalazło się pięciu jego podopiecznych! Sezon ten był również przełomem w karierze Andeasa Widhölzla. Wówczas stawał siedmiokrotnie na podium oraz zajął trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej.

Po dwóch latach, w 1999 roku przyszedł czas na zmiany. Mika Kojonkoski związał się z kadrą swojego kraju. Była to kolejna drużyna, którą wzniósł na wyżyny. Za jego kadencji liczył się nie tylko Ahonen. W 2001 roku zwycięzcą Pucharu Świata i Pucharu Świata w Lotach był Risto Jussilainen. Rok później rozpoczęła się dominacja Mattiego Hautamäkiego. Fin stał się m.in mistrzem olimpijskim, mistrzem świata w lotach, oraz posiadaczem kryształowej kuli. Kojonkoski doprowadził również do osiągnięć w rywalizacjach drużynowych. Finowie dwa razy z rzędu zdobyli Puchar Narodów oraz wywalczyli srebro na Igrzyskach Olimpijskich w Salt Lake City.

W 2002 roku szczęście uśmiechnęło się do Norwegów. Skandynawowie przechodzili kryzys, gdy ich szeregi zasilił Kojonkoski. Brak osiągnięć, tytułów i znaczenia w świecie skoków narciarskich. To właśnie w tej drużynie najbardziej widoczna była praca Fina. Norwedzy zaczęli wchodzić do czołówki konkursów Pucharu Świata, a także liczyli się na Mistrzostwach Świata w 2003 roku. W Val di Fiemme stanęli na najniższym stopniu podium w rywalizacji drużynowej, a na skoczni normalnej srebro wywalczył Tommy Ingebrigtsen. Najlepszym sezonem w wykonaniu skoczków był sezon 2003/2004. Norwedzy stawali wówczas na najwyższym stopniu podium wszystkich rywalizacji drużynowych. Fin trenował Skandynawów do 2011 roku.

Mika Kojonkoski ma żonę – Ulle oraz dwie córki i syna. Interesuje się psychologią, poezją i grą w golfa. Mało kto wie, że ma szklane oko. Wakacje często spędza w swojej hiszpańskiej posiadłości. W 2005 roku wydał książkę, pt. „Mika Kojonkoski. Tajemnica sukcesu”. Angażował się w politykę, chociaż uważa, że nie jest najlepszym politykiem. Zasiadał w prawicowym ugrupowaniu Rady Miasta Kuopio. Jednak nie porzucił skoków na dobre. Kojonkoski jest Szefem Sportu Wyczynowego przy Fińskim Komitecie Olimpijskim.

Fin darzył ogromnym uznaniem Adama Małysza. – Zawsze powtarzałem, że skoczek taki jak Adam Małysz rodzi się raz na sto lat. To fenomen, jestem nim jeszcze bardziej zachwycony niż kilka sezonów temu – mówił w 2007 roku.

Fot. savonsanomat.fi