Optymizm czeskiej kadry przed rozpoczęciem sezonu

Tylko tygodnie dzielą nas od rozpoczęcia najważniejszych letnich zawodów w skokach narciarskich. W najbliższy weekend zaingurowane zostaną zawody Letniego Pucharu Kontynentalnego, zaś kilkanaście dni później rozpoczną się zmagania Letniej Grand Prix, których początek zaplanowano w Wiśle. Dziś zaglądamy do naszych południowych sąsiadów z Czech, którzy nieustannie pracują.

Ostatni sezon dał mi dużo motywacji. Szukam czegoś nowego. Lubię skakać i czekam na pierwsze zawody! – mówi Roman Koudelka, dla którego poprzednia zima okazała się być powrotem do czołówki. Sezon 2017/2018 był bowiem jego najgorszym w karierze. W Pucharze Świata zdołał wywalczyć zaledwie 12 punktów. Zimę 2018/2019 ukończył z dorobkiem 523 punktów.

Koudelka podał także swój przepis na sukces w nadchodzącym sezonie. – Nie chcę robić zbyt wiele, choć próbuję cwiczyć więcej niż powinienem. Często jest to dla mnie szkodliwe. Raczej staram się trenować rozsądnie, ale skutecznie. Obecnie pracuję nad poprawą błędów, które mam w trakcie lotu. Gdyby wszystko szło dobrze, nie miałbym co robić.

Z kolei Viktor Polasek pokonał swojego bardziej doświadczonego kolegę w inaugurujących letnie skakanie w Czechach – Velka Cena. 21-letni zawodnik wierzy, że to zwiastun udanego sezonu. – Myślę, że to bardzo wyoski poziom. Mam nadzieję, że zostanie przeniesiony na konkursy – zapowiada zwycięzca zawodów w Łomnicy nad Popelką.

Uwagę przyciąga również Filip Sakala, który w Grand Prix rozgrywanym w Łomnicy znalazał się na wysokim – 3. miejscu. Uczestnik Mistrzostw Świata w Seefeld zdaje sobie sprawę z trudów przygotowań, które są przecież bardzo potrzebne. U Sakali problemem jest głowa, która, jak twierdzą eksperci, wpływa na blisko 70% wyników sportowych. – Psychika to strasznie trudny temat. Zmagam się z nią przez całą karierę. Odgrywa ogromną rolę. Cały czas muszę nad nią pracować – wyjaśnia Czech.

Punktem zwrotnym może być sukces odniesniony podczas konkursu Velka Cena. –Lubię rywalizować latem i zimą. Takie konkursy jak ten w Łomnicy sprawia mi dużo radości – tłumaczy skoczek z Czeladnej.

Podstawowym celem stawianym przez 29. skoczka konkursu na normalnej skoczni podczas MŚ w Seefeld jest poprawa. –Chciałbym wystartować w Turnieju Czterech Skoczni i zrobić tam kilka fajnych wyników – kończy z optymizmem Filip Sakala.

Przypomnijmy, iż letnie skakanie w Czechach rozpoczyna się od czerwcowego konkursu skoków w Łomnicy nad Popelką. 45. edycja zawodów padła łupem Viktora Polaska, który okazał się lepszym od Romana Koudelki o zaledwie 0,6 pkt. Oprócz wspominanego Sakali, w czołówce znaleźli się także: Vojteh Stursa, Benedikt Holub oraz Sebastian Kellermann. Wśród kobiet najlepszą okazała się Klara Ulrichova.