Paweł Wąsek: “Moja forma wciąż jest mocno niestabilna

Paweł Wąsek

Podopieczni Macieja Maciusiaka mają utrudnione zadanie, gdyż od kilku tygodni nie mają gdzie rywalizować. Odwołano zawody Pucharu Kontynentalnego w Engelbergu i Titise-Neudstadt. Zapleczom polskich, jak i światowych skoków pozostały luźne treningi. Jak zaznacza Paweł Wąsek, sportowcy trenują po to, by móc mierzyć się z innymi. 

Dla Pawła Wąska odwołanie zmagań stanowiących II ligę w skokach narciarskich może okazać się bardzo pomocne. Pierwszych startów dwudziestolatek nie może zaliczyć do udanych. Kwalifikacje do Pucharu Świata w Wiśle jako jeden z dwóch kadrowiczów drugiej grupy przebrnął, ale pucharowych punktów nie wywalczył. W zmaganiach CoC również nie szło mu rewelacyjnie. Cykl rozpoczął od miejsca w siódmej dziesiątce w Vikersund, choć drugiego dnia zmagań na dużej skoczni w Norwegii był już 16. Niestety, w Kuusamo ponownie dobre skoki przeplatał gorszymi. 14 grudnia zwycięzca FIS Cup w sezonie 2016/2017 był dopiero 32., a dzień później zajął 19. lokatę.

– Wiem jaki był problem w Vikersund. Miałem problemy w locie, przez co bardziej skupiłem się na tym, by bezpiecznie wylądować, niż walczyć o jakieś metry. W drugim dniu skoki były spokojniejsze, ale pojawiały się błędy. W Kuusamo zabrakło takiego luzu, ale też nie mówię, że technicznie było poprawnie – komentował z perspektywy czasu Paweł Wąsek.

Czy możemy liczyć na poprawę formy triumfatora jednego z konkursów Letniego Pucharu Kontynentalnego 2019? Już za nieco ponad dwadzieścia dni odbędą się zmagania Pucharu Świata w Zakopanem, gdzie w poprzednim sezonie Paweł Wąsek zdobył swoje pierwsze punkty w tego typu zawodach. 20 stycznia na Wielkiej Krokwi uplasował się na 27. lokacie.

– Pod względem pierwszych zawodów to nie widać jakiejś specjalnej zmiany dotyczącej formy. Wciąż jest ona mocno niestabilna. W jednym treningu potrafię skakać naprawdę daleko, zaś na następnym jest już słabiej. Przede mną jeszcze sporo pracy – tłumaczy młoda nadzieja polskich skoków narciarskich.

Teraz podopieczni Macieja Maciusiaka spotkają się na zgrupowaniu w Zakopanem.

– Jedziemy na zgrupowanie do Zakopanego. Byliśmy tam zaraz po świętach, wtedy kiedy mieliśmy skakać w Szwajcarii. Skocznia była super przygotowana i zapowiada się, że teraz też tak będzie, gdyż w zimowej stolicy Polski śniegu nie brakuje – dodaje Wąsek.