Weterani i debiutanci w Pucharze Kontynentalnym 2018/2019

Pucharu Kontynentalnego

W tegorocznej edycji Pucharu Kontynentalnego wystąpiło wielu utytułowanych skoczków. Podczas trwania sezonu po raz pierwsze punkty COC zdobywali zawodnicy skaczący od kilku lat. Pojawili się również tacy, którzy w pierwszym sezonie startowania w PK zdołali zakwalifikować się do drugiej serii zawodów.

Zdecydowanie najbardziej utytułowanym skoczkiem, który brał udział w zawodach Pucharu Kontynentalnego 2018/2019 jest Gregor Schlierenzauer. Austriak po rocznej przerwie od skoków w 2016 roku, nie może powrócić do dawnej formy. Poza konkursami drużynowymi w żadnym z konkursów PŚ nie zajął miejsca na podium. W tym sezonie nie zakwalifikował się do kadry austriackiej na Mistrzostwa Świata w Seefeld. Po serii nieudanych startów Mario Stecher poinformował o skreśleniu Gregora Schlierenzauera z kadr austriackich. W styczniu Schlierenzauer dwukrotnie pojawił się na zawodach w COC. W Bischofshofen zajął 4. i 9. miejsca.

Kolejnym znanym zawodnikiem rywalizującym w tym sezonie w zawodach PK jest Severin Freund. Niemiec, w porównaniu do Schlierenzauera, wystartował aż w siedmiu konkursach COC. Sezon 2018/2019 rozpoczął startami w PŚ, jednak po niemieckiej części TCS zaczął skakać w Pucharze Kontynentalnym. W COC trzy razy zajmował miejsca w czołowej dziesiątce, a raz stanął na najniższym stopniu podium.

W wielu konkursach COC wystąpili również Maciej Kot, Robert Kranjec i Andreas Kofler. Kot po słabych występach w Pucharze Świata, pod koniec lutego, zamiast do Seefeld udał się na Puchar Kontynentalny. W rywalizacji “drugoligowej” brał udział aż do 17 marca. Najlepszy rezultat osiągnął w Zakopanem, gdzie 0,1 pkt zabrakło mu do miejsca na podium. Kranjec nie zdołał w tym sezonie zakwalifikować się do kadry Słowenii na zawody Pucharu Świata. Jedyny występ na najwyższym poziomie to 47. miejsce w kwalifikacjach w Planicy. Słoweniec, który z końcem sezonu zakończył karierę, 15 grudnia 2018 roku po raz ostatni stanął na podium konkursu COC. Miało to miejsce w fińskiej Ruce. Kofler natomiast od kilku lat przeżywa kryzys formy. Wicemistrz olimpijski z Turynu odpuścił starty w zimowym sezonie 2017/2018. Rok później próbował włączyć się do rywalizacji, jednak nie udało mu się zrealizować zaplanowanych celów. Z pewnością miejsca pod koniec drugiej dziesiątki konkursów COC, nie są zadowalającego dla utytułowanego skoczka.

W COC w minionym sezonie pierwsze punkty w karierze zdobyło aż osiemnastu skoczków. Spośród nich aż jedenastu to absolutni debiutanci w tym cyklu. Najlepszym obecnie skoczkiem, który dokonał tej sztuki w sezonie 2018/2019 jest Zak Mogel. Słoweński junior zadebiutował w COC w lipcu 2018 w Kranju, lecz został zdyskwalifikowany. Pierwsze punkty do letniej edycji COC zdobywał w Pucharze Beskidów, gdzie podczas konkursu w Wiśle stanął na trzecim miejscu podium. Po udanym lecie otrzymał od Gorazda Bertoncelja powołanie do kadry Słowenii na pierwsze zawody Pucharu Świata. Na najwyższym poziomie skakał przez miesiąc, a dwukrotnie zdobywał punkty. Od grudnia startował już tylko w COC. W konkursach “drugiej ligi” aż czterokrotnie stawał na podium. Pozostali skoczkowie, którym w debiutanckim sezonie udało zdobyć się punkty do klasyfikacji generalnej Pucharu Kontynentalnego to: Killian Maerkl, David Haagen, Michaił Purtow, Anders Haare, Jernej Presecnik, Matevz Samec, Decker Dean, Christian Solberg, Danił Sadriejew oraz Andrew Urlaub.

Siedmiu skoczków zdobywało punkty po raz pierwszy w karierze, chociaż próbowali dokonać tej sztuki już w poprzednich sezonach. W gronie tych zawodników znaleźli się Dominik Peter i Jan Hoerl. Szwajcar Peter w ubiegłych latach startował głównie w zawodach z cyklu Alpen Cup. Od czasu do czasu pojawiał się również w FIS Cup oraz Pucharu Kontynentalnym, jednak zawsze były to występy niezadowalające. 18-latek pierwsze punkty zimowego COC. zdobył w grudniu w Engelbergu, a już w styczniu zadebiutował w Pucharze Świata. Peter pokazał swój potencjał w Planicy, gdzie w zawodach kończących sezon zajął 33. miejsce. Interesującą postacią jest Jan Hoerl. 20-latek pozbawił udziału w ubiegłorocznych Mistrzostwach Świata kilku znakomitych rodaków m. in. Schlierenzauera czy Aignera. Decyzja Andreasa Feldera nie była jednak bezpodstawna. Hoerl, po obiecującym początku sezonu w COC (13. miejsce w Ruce), otrzymał powołanie na austriacką część Turnieju Czterech Skoczni. W swoim debiucie w Innsbrucku zdołał zająć 29. miejsce. Od tego momentu rywalizował już wyłącznie w Pucharze Świata, a najlepszy wynik osiągnął w Sapporo, gdzie zamknął czołową piętnastkę. W gronie “nowych punktujących” pojawili się także Lovro Kos, Maksim Siergiejew, Julian Wienerroither, Arttu Pohjola i Kacper Juroszek.

Przedstawienie skoczków startujących w cyklu Pucharu Kontynentalnego to druga część cyklu podsumowań na SkiJumper.pl. Już niebawem pojawią się kolejne artykuły podsumowujące wydarzenia, które miały miejsce podczas sezonu 2018/2019.