Primož Peterka : „Nie uważałem się za dobrego lotnika”

Primož Peterka, legenda słoweńskich skoków narciarskich, szturmem wdarł się do światowej czołówki w 1996 roku. Rok później, mając 18 lat, wygrał w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata oraz zdobył Małą Kryształową Kulę. W dorobku medalowym Słoweńca brakuje jednak indywidualnych krążków z najważniejszych imprez, Mistrzostw Świata oraz Igrzysk Olimpijskich.

Primož Peterka zadziwił świat skoków narciarskich w 1996 roku. 17-letni wtedy Słoweniec zadebiutował w zawodach najwyższej rangi w wyjątkowo efektowny sposób. Pierwsze próby wśród najlepszych skoczków dały mu 8. miejsce, a dwa tygodnie po swoim debiucie cieszył się z wygranej w konkursie w Pucharze Świata. Cały cykl w sezonie 1995/1996 zakończył na 10. miejscu. Eksperci oraz kibice zastanawiali się, czy świetne występy młodego skoczka to zapowiedź przyszłego mistrza, czy jedynie pojedynczy wyskok. Peterka następnej zimy rozwiał te wątpliwości, wygrywając najpierw Turniej Czterech Skoczni, a później zdobywając małą i dużą Kryształową Kulę.

Kulminacyjnym momentem sezonu 1996/1997 dla Peterki były zawody w Bad Mitterdorf. podczas których pokonał dwóch ówczesnych gigantów – Takanobu Okabe z Japonii oraz reprezentanta gospodarzy Andreasa Goldberger i zaliczył pierwszy swój lot poza 200. metr. – Nadal pamiętam ten konkurs, przez cały weekend czekałem na lot powyżej 200 metrów, więc byłem bardzo szczęśliwy, gdy tego dokonałem – wspomina po latach Primož Peterka. Zwieńczeniem udanej zimy 18-letniego skoczka miała być Planica i triumf przed własną publicznością. – Bardzo chciałem wygrać w Planicy, jednak ostatecznie mi się to nie udało. Mimo to, bardzo miło wspominam te zawody. Peterka w zawodach rozgrywanych na rodzimej ziemi zajął 2. i 7. miejsce. Wyniki te pozwoliły mu sięgnąć po triumf w klasyfikacji lotów, a także w klasyfikacji generalnej.

Początek zimy 1997/1998 przyniósł gorsze występy. Występ na Mistrzostwach Świata w Lotach w Oberstdorfie, podczas których zajął 6. miejsce, mógł być dla Słoweńca rozczarowujący. – Nie uważałem się za wyjątkowo dobrego lotnika, polegałem głównie na swoich „wybuchowych” nogach – przyznaje po latach Słoweniec. – Nie rozpocząłem zimy 1997/1998 tak jak chciałem. Nie spodziewałem się również, że w Oberstdorfie zdobędę medal, moja forma nie była wtedy najwyższa – przyznaje były zawodnik.

W 1998 roku skoczkowie rywalizowali także o medale olimpijskie w japońskim Nagano. Forma słoweńskiego skoczka znacznie wzrosła po mistrzostwach i młody skoczek był jednym z faworytów do podium. Ostatecznie 18-letni wówczas sportowiec musiał uznać wyższość rywali i z najważniejszej imprezy sezonu wrócił bez medalu – W Nagano byłem w szczytowej formie, ale różne czynniki złożyły się na to, że nie zdobyłem medalu, na którym mi tak zależało – komentuje swoje występy sprzed ponad 20 lat Peterka. Na Igrzyskach Olimpijskich pojawił się jeszcze dwa razy, w Salt Lake City i w Turynie. W Ameryce wywalczył brązowy medal w zawodach drużynowych, ale indywidualnego krążka nigdy nie udało mu się zdobyć.

W 2011 roku, mając 32 lata, zakończył karierę sportową. Przez pewien czas trenował tureckich skoczków narciarskich, a od niespełna roku pracuje jako trener chińskiej kadry skoczkiń.