Przemęczenie i postęp – Johann Andre Forfang i Sondre Ringen o swoich występach w Wiśle

Sondre Ringen i Johann Andre Forfang, to kolejni reprezentanci Norwegii, którzy wzięli udział w pierwszych konkursach LGP 2018 w Wiśle. Forfang to czołowy skoczek tego kraju, natomiast Ringen to reprezentant kadry B. Jak zawodnicy oceniają swoje występy w Polsce? 

Johann Andre Forfang podczas ubiegłej zimy pokazał znakomitą dyspozycję. Norweski skoczek był częścią najlepszej czwórki i wraz z kolegami z reprezentacji wygrywał wszystko, co było możliwe. Norwegowie to Mistrzowie Świata w lotach, Mistrzowie Olimpijscy czy triumfatorzy Pucharu Narodów.

Indywidualnie Forfang również świetnie się prezentował. Zdobył srebro w konkursie na normalnej skoczni, podczas Zimowych Igrzysk w Pyeongchangu. We wszystkich zawodach Pucharu Świata rozgrywanych w lutym i marcu 2018 roku, zajmował miejsca w najlepszej dziesiątce. Czterokrotnie stawał na podium, wygrał raz, w Willingen. Ostatecznie zmagania zakończył na 7. miejscu klasyfikacji generalnej PŚ.

Spadek formy?

Johann Andre Forfang przyjechał do Wisły na rozpoczęcie sezonu letniego. Choć świetnie zaprezentował się podczas kwalifikacji i konkursu drużynowego, jego występ w konkursie indywidualnym pozostawia wiele do życzenia – zajął dopiero 22. miejsce. Sam skoczek również był rozczarowany. W wywiadzie dla skijumpingzone.pl zdradził, że to być może skutek przemęczenia.

Jak się czujesz po rozpoczęciu sezonu letniego w Wiśle?

Moje pierwsze skoki tutaj nie są tak dobre, jak prezentowałem dotychczas. Dzisiaj było źle, po prostu. Miałem udane kwalifikacje, ale później… Myślę, że jestem zbyt przemęczony, potrzebuję małej przerwy.

Jakie masz plany na resztę startów w ramach LGP? Będziesz brał udział w każdym konkursie?

Nie. Być może będę skakał w Klingenthal.

Co myślisz o kibicach w Polsce?

Są wspaniali! Tylko posłuchaj co się tutaj dzieje. To szaleństwo.

Planujesz jakieś wakacje w sierpniu, a może we wrześniu?

Nie, raczej nie. Mieliśmy już czas na odpoczynek na początku lipca. Nie będziemy jednak za dużo podróżować, więc będę miał pewnego rodzaju wakacje w domu.

Norwegia stawia na młodych

Do Polski przyleciał również Sondre Ringen – reprezentant kadry B Norwegii. 22-letni skoczek debiutował w Pucharze Świata w marcu 2018 roku. Podczas konkursu w Lillehammer zajął 22. miejsce.

Jest reprezentantem klubu Bækkelagets SK. W cyklu FIS Cup pierwszy raz pojawił się w sierpniu 2015 roku w Szczyrku. Dwa lata później wystąpił w zawodach wyższej rangi – Pucharze Kontynentalnym. W Zakopanem, w marcu 2017 roku, zajął 18. pozycję.

Radość ze skakania

Podczas weekendu w Wiśle udało nam się zapytać norweskiego zawodnika o jego plany na resztę startów w Letniej Grand Prix, a także jak się czuje po inauguracyjnych zawodach w Wiśle.

Jak oceniasz swoje pierwsze skoki w sezonie letnim?

Czuję się bardzo dobrze. Skocznia w Wiśle jest przyjemna, moje skoki są coraz lepsze. Widzę, że robię postępy, więc jestem szczęśliwy.

Twoje plany na tegoroczny sezon letni?

Chciałbym dużo skakać, brać udział w wielu zawodach LGP, a także w Pucharze Kontynentalnym. Zobaczymy, jak wszystko się potoczy.

Czy udział w konkursach Letniej Grand Prix są dla Ciebie ważnym przygotowaniem na drodze do sezonu zimowego?

Tak, na pewno. Moim zdaniem te zawody są na bardzo wysokim poziome. To dla mnie istotne doświadczenie.

Sondre Ringen w niedzielnym konkursie indywidualnym zajął 43 miejsce, pokonując między innymi Anze Semenica.

Norwegowie zawsze byli bardzo silni, więc nie powinno się ich ignorować. Zimą mogą pokazać na co ich stać. Obu zawodnikom życzymy udanych startów w pozostałych konkursach LGP. Odliczamy też dni do listopada!

Rozmawiał: Emil Bogumił

fot. Anna Nagel || www.skijumper.pl