Przybyła zadebiutuje w zawodach Letniego Pucharu Kontynentalnego

Wiktoria Przybyła

Polskie skoczkinie narciarskie wystartują w zmaganiach Letniego Pucharu Kontynentalnego w Lillehammer, gdzie wcześniej wezmą udział w zaplanowanym na przyszły tydzień międzynarodowym obozie treningowym.

Łukasz Kruczek zabierze do Norwegii pięć Polek. Wśród nich znajdują się: Kinga Rajda, Joanna Szwab, Anna Twardosz, Nicole Konderla i Wiktoria Przybyła, dla której zmagania na kompleksie skoczni Lysgardsbakken będą debiutem w zawodach tej rangi. Urodzona w 2005 roku zawodniczka prawo startu wywalczyła w niedawno rozgrywanych konkursach FIS Cup w rumuńskim Rasnovie. Polka dwukrotnie zajęła 9. pozycję.

W ostatnim czasie biało-czerwone szlifowały formę na macierzystym obiekcie w Wiśle, co dla Przybyły i Konderli wiązało się z pierwszymi próbami na dużej skoczni. – Miałem trochę obaw przed pierwszym skokiem. Osiąga się tu zdecydowanie większą prędkość – mówi trener polskiej drużyny, Łukasz Kruczek.

Były szkoleniowiec Polaków i Włochów odniósł się także do formy Kingi Rajdy, która pod nieobecność kontuzjowanej Kamili Karpiel jest najsilniejszym ogniwem jego ekipy. – Kinga cały czas prezentuje wyższy poziom. Ma również większe doświadczenie w skakaniu na dużych obiektach – dodaje trener.

Swoją opinią podzieliła się też Rajda, która ma świadomość czekającej ją pracy. – Skoki były solidne. Mam kilka rzeczy, które muszę kontrolować bez względu na rozmiar skoczni. Mimo to przyjemnie jest się trochę przewietrzyć i polatać dalej. Muszę skupić się na dobrym wybiciu. Lubię Wisłę, ale nie trafił mi się jeszcze super-daleki skok. Dotychczas było to w graniach 124 metrów – tłumaczy uczestniczka Mistrzostw Świata w Seefeld.

Ekscytacji nowym wyzwaniem nie kryje nasza debiutantka, Wiktoria Przybyła. – Stres jest, ale staram się myśleć pozytywnie. Pierwszy raz przyszło mi skakać na dużym obiekcie i muszę przyznać, że było czadowo. Nie latałam daleko, ale myślę, że skoki nie były najgorsze – kwituje skoczkini SSR LZS Sokół Szczyrk.

Zawody z cyklu LPK w Lillehammer zaplanowano na 14 i 15 września. Oprócz trenera i zawodniczek do Norwegii uda się także asystent szkoleniowca – Marcin Bachleda i fizjoterapeutka – Paulina Węgrzyn-Gębuś.

źródło: www.pzn.pl
fot. Wiktoria Przybyła || Emil Bogumił, www.skijumper.pl