PŚ w Planicy: Kobayashi wygrywa, Kubacki i Stoch bez punktów!

Ryoyu Kobayashi okazał się najlepszy w pierwszym indywidauanym konkursie podczas finału Pucharu Świata na Letalnicy. Do finału awansowało trzech Polaków. Niestety już po pierwszej serii z rywalizacji odpadli Dawid Kubacki i Kamil Stoch. W serii próbnej koszmarny upadek zaliczył Daniel-Andre Tande.

Na półmetku rywalizacji najlepszy był Ryoyu Kobayashi, który poszybował 235,5 metra i o 12,3 punktu wyprzedzał Domena Prevca (231 metrów). Trzecie miejsce po pierwszej serii zajmował Bor Pavlovcić, który skoczył 231,5 metra i do drugiego Prevca tracił 0,6 punktu. Najwyżej sklasyfikowanym z Polaków po pierwszym skoku był Piotr Żyła, który oddał próbę na 214,5 metra i zajmował piętnastą pozycję. Dziewiętnasty był Jakub Wolny (215 metrów), a dwudziestą drugą pozycję zajmował Andrzej Stękała, który skoczył 216,5 metra. Sztuka awansu do finału nie powiodła się niestety Dawidowi Kubackiemu i Kamilowi Stochowi. Obaj oddali próby na 200,5 metra i zajęli odpowiednio trzydzieste pierwsze i trzydzieste drugie miejsce. Los biało-czerwonych podzielił też Halvor Egner Granerud. Lider Pucharu Świata zakończył rywalizację na trzydziestej siódmej lokacie.

W drugiej serii ponownie najlepszy okazał się Ryoyu Kobayashi, który poleciał aż 244,5 metra i wyprzedził drugiego Markusa Eisenbichlera (238,5 metra) o 7,1 punktu. Podium uzupełnił Karl Geiger, który w finale skoczył 238 metrów i awansował z ósmej na trzecią lokatę. Czołową dziesiątkę uzupełnili Michael Hayboeck, Bor Pavlovcić, Daniel Huber, Robert Johansson, Domen Prevc, Yukiya Sato oraz Piotr Żyła. Jeśli chodzi o pozostałych biało-czerwonych to w drugiej serii także poprawili oni swoje pozycje. Jakub Wolny w finale wylądował na 221 metrze i awansował na czternastą pozycją. Andrzej Stękała skoczył 225,5 metra i ukończył konkurs na osiemnastym miejscu.

Podczas serii próbnej chwile grozy przeżyła reprezentacja Norwegii. Koszmarny upadek zaliczył Daniel-Andre Tande, który dość długo nie podnosił się z zeskoku Letalnicy. Norweg został przetransportowany do szpitala w Lublanie i według najświeższych informacji jego stan jest stabilny.

Na piątek zaplanowano kolejne zmagania indywidualne. Początek o 15:00.

Na zdjęciu: Ryoyu Kobayashi