Czy rezygnacja Schustera zmieni plany Horngachera?

Stefan Horngacher

Od nowego sezonu 2019/2020 Werner Schuster nie będzie już prowadził reprezentacji Niemiec w skokach narciarskich. Decyzję ogłosił dziś, o godz. 15.00 na konferencji prasowej w Oberstdorfie.

Czy Werner Schuster rozpoczął transferową lawinę? Czy polscy kibice powinni bać się utraty szkoleniowca kadry A? Zobaczcie, co o sprawie sądzi redakcja Skijumper.pl!

Konrad Knoch: Co oznacza dla Niemców ta rezygnacja?

Wojciech Danielewski: Nie ukrywam, że napływające dzisiaj od samego rana informacje o przeprowadzeniu konferencji o godzinie 15.00 z trenerem Wernerem Schusterem na temat jego dalszej współpracy były dla mnie sporym zaskoczeniem. Jest to dość nietypowa sytuacja w świecie skoków narciarskich. Owszem, spodziewaliśmy się, że wraz z końcem sezonu austriacki trener nie przedłuży umowy z niemiecką federacją. Nikt jednak nie spodziewał się, że decyzja ta zostanie ogłoszona w połowie sezonu, tuż przed zbliżającymi się Mistrzostwami Świata w narciarstwie klasycznym. Takie wiadomości ogłasza się raczej po tak wielkiej imprezie. Możemy tylko podejrzewać jakie będą najbliższe skutki tej decyzji w niemieckiej kadrze. Jeśli była ona konsultowana już wcześniej i trener przygotowywał na to sowich zawodników oraz cały sztab, nie powinno to wprowadzić wiele zamieszania w dalszą pracę w drużynie.

Czy wiemy coś o przyczynach tej rezygnacji?

Na ten moment nie znamy wszystkich kulis tej decyzji. Austriacki szkoleniowiec jako główny powód podał długie rozłąki z rodziną. Wielokrotnie powtarzał, że rodzina źle znosi jego długie wyjazdy.

Niewątpliwie wpływ na tą decyzję miał fakt, że w niemieckim związku na stanowisku przepracował już 11 lat. To dość długi czas jak na karierę trenerską w skokach narciarskich. Możemy przypuszczać, że w pewnym stopniu mogło dojść to tzw. „zmęczenia materiału”. Przed poprzednim sezonem Schuster wspominał już o ogólnym zmęczeniu dotychczasową pracą trenerską i wielokrotnie powtarzał, że w bliskiej przyszłości może zrezygnować z tego stanowiska. Niemieckiej federacji udało się jednak wtedy przedłużyć kontrakt o sezon olimpijski.

Co to zmiana oznacza dla reprezentacji Polski?

Na ten moment dla polskiej reprezentacji nic to nie zmienia. Stefan Horngacher nadal pozostaje trenerem naszej kadry, a jego kontrakt kończy się po tym sezonie. Trener wielokrotnie powtarza, że o dalszej współpracy lub ewentualnej rezygnacji będzie decydował po Mistrzostwach Świata w Seefeld. Z drugiej strony, pojawiają się informacje, że niemiecka federacja wysuwa powoli propozycje w kierunku naszego szkoleniowca i ten fakt niewątpliwie może przyspieszyć roszady w gnieździe trenerskim. Mam jednak nadzieję, że to wszystko nie wprowadzi wielkiego zamieszania, szczególnie w polskim środowisku i nie wpłynie na naszych zawodników.

Czy to niespodziewane ogłoszenie decyzji przez Wernera Schustera w połowie sezonu nie jest tak naprawdę elementem gry o Horngachera między polskim i niemieckim związkiem narciarskim?

Mam nadzieję, że do „zaciętej walki” czy też gry o pozyskanie Stefana Horngachera między związkami narciarskimi nie dojdzie. Oczywiście, Polski Związek Narciarski musi być teraz bardziej czujny. Nie możemy dopuścić, że w trakcie negocjacji zejdziemy na dalszy plan. Z drugiej strony, nie powinno się też wysuwać gwałtownych ofert i obietnic, które mogą być w przyszłości nie do spełnienia. Całe to zamieszanie nie może również wpłynąć na zawodników, przed którymi najważniejsza część sezonu. Trzeba pamiętać jednak, że środowisko skoków jest dość specyficzne i w tak niewielkim gronie trudno uciec od spekulacji i przedwczesnych deklaracji. Liczę jednak na to, że do tych najważniejszych decyzji dojdzie dopiero po najważniejszej imprezie sezonu.

Czy wiemy, kto oprócz Horngachera jest brany pod uwagę przy objęciu stanowiska trenera reprezentacji Niemiec? Martin Schmitt ostatnio deklarował, że wyklucza w najbliższych kilku latach pracę na tym stanowisku. Czy coś się może zmieniło?

Na dzień dzisiejszy trudno wskazać innych kandydatów na to stanowisko. Skoki narciarskie w ostatnich latach niewątpliwie bardzo się zmieniły i rozwinęły. Świetni trenerzy, którzy przez jakiś czas „wypadli z obiegu” nie są już brani pod uwagę. Na to stanowisko potrzeba osoby, która nieprzerwanie ma kontakt ze środowiskiem skoków narciarskich. Człowieka, który cały czas śledzi pojawiające się nowinki techniczne i zmiany sprzętowe. Niemiecka federacja narciarska jest jedną z najlepiej zabezpieczonych i rozwiniętych na świecie. Na sukces niemieckiego sportowca w dyscyplinach zimowych pracuje nie tylko liczny sztab trenerski, ale także specjalnie zatrudnieni naukowcy zajmujący się nowymi ulepszeniami i rozwiązaniami. W dzisiejszym świecie skoków potrzeba trenera-szefa, który nie tylko zajmuje się przygotowaniem danego zawodnika, ale czuwa nad całym sztabem zbudowanym z wielu specjalistów z każdej dziedziny sprzętu, technologii, żywienia, fizjologii itp. Niewykluczone, że nowym trenerem zostanie ktoś z dotychczasowych asystentów Wernera Schustera, posiadający wieloletnie doświadczenie oraz znający zawodników.

A nie wydaje Ci się, że Horngacher już podjął decyzję i chce od nowego sezonu wrócić w rodzinne strony i trenować reprezentację Niemiec?

Nie do końca zgadzam się z tymi przypuszczeniami. Bardziej przychylałem się do tego, że Stefan Horngacher podpisując umowę tylko na rok, zostawił sobie „pole manewru” do dalszych negocjacji z Polskim Związkiem Narciarskim. Oczywiście na tą decyzję mogły się złożyć różne kwestie, których nie znamy. Obserwując jak mocną i silną drużynę oraz sztab udało się zbudować Horngacherowi, na pewno nie będzie mu łatwo odejść z tego stanowiska. Pamiętając, że jest to jego pierwsza praca na stanowisku głównego trenera kadry, mam wrażenie, że dalej widzi w Polsce kwestie i problemy, którymi chciałby się zająć osobiście w przyszłości.

Dziękuję za rozmowę!

Odpowiedź na pytanie czy rezygnacja Schustera zmieni plany Horngachera nie jest jeszcze znana. Kibicom oraz dziennikarzom pozostaje cierpliwie czekać do Mistrzostw Świata w Seefeld.

fot. Stefan Horngacher, Anna Nagel || www.skijumper.pl