Robert Johansson: “Moja pewność siebie rośnie z każdym dniem”

Robert Johansson umocnił dzisiaj swoją pozycję w klasyfikacji generalnej turnieju Raw Air 2019. Norweg ustanowił nowy rekord skoczni Holmenkollbakken, i po raz pierwszy w tym sezonie stanął na podium w konkursie drużynowym, który przy okazji wygrał wraz z kolegami. Jak czuje się w roli lidera? Co sądzi o skokach Robina Pedersena i Mariusa Lindvika? 

Norwegowie jako drużyna mieli bardzo trudny początek sezonu. W Wiśle, po dyskwalifikacji Roberta Johanssona, nie awansowali do II serii. Później bardzo starali się o podium, ale inne drużyny były zdecydowanie mocniejsze. Dzisiaj, pierwszy raz w sezonie 2018/19, Norwedzy stanęli na podium w Oslo w składzie: Johann Andre Forfang, Robin Pedersen, Marius Lindvik  i Robert Johansson. Skoczek z Lillehammer ustanowił nowy rekord obiektu: 144 metry. 

Robert, wielkie gratulacje. Absolutnie niesamowity występ dzisiaj na Holmenkollbakken. Ustanowiłeś nowy rekord skoczni, jakie to uczucie?

Nowy rekord Holmenkollbakken – to z całą pewnością brzmi bardzo dobrze. Początek turnieju Raw Air jest dla mnie świetny, mimo iż dzisiejszy konkurs był skomplikowany. Wszyscy zawodnicy musieli długo czekać na swoje skoki ze względu na bardzo trudne warunki, silny wiatr. Uważam, że jury podjęło dobrą decyzję o zakończeniu konkursu po I serii. Teraz muszę zachować spokój i skupić się na kolejnych dniach rywalizacji, na mojej pracy. 

Jesteś liderem Raw Air, ustanowiłeś nowy rekord skoczni w Oslo. Co dalej? Może spróbujesz pobić rekord skoczni w Twoim rodzinnym mieście, w Lillehammer?

Tak, to możliwe, nigdy nie wiadomo, co może się przydarzyć. Będę nadal ciężko pracował, postaram się skakać tak samo dobrze w kolejnych zawodach, jak do tej pory. Dotychczas, turniej Raw Air jest dla mnie niesamowity. Czuję, że moja pewność siebie rośnie z każdym dniem. Nie mogę się doczekać kolejnych konkursów. 

Dzisiaj świetnie wypadli również Twoi młodsi koledzy – Marius Lindvik i Robin Pedersen. Co sądzisz o ich występach w konkursie drużynowym?

To był zdumiewający konkurs w ich wykonaniu. Świetnie, że do nas dołączyli. Dodali do drużyny świeżości i młodości. Zarówno Robin, jak i Marius zaatakowali w dobrym momencie w swoich skokach. Świetnie wykorzystali daną im szansę. To dla nich na pewno fantastyczne doświadczenie. 

Jeszcze raz gratuluję.

Zobacz również: Wzloty i upadki – Thomas Aasen Markeng i Halvor Egner Granerud

Już jutro, o godzinie 14:30 pierwsza seria konkursu indywidualnego. W poniedziałek skoczkowie przeniosą się do kolejnego miasta – Lillehammer. 

fot. Anna Nagle || www.skijumper.pl