Robin Pedersen – zawsze uśmiechnięty w kadrze Norwegii

Robin Pedersen

Robin Pedersen – wyjątkowo spokojny i zawsze uśmiechnięty zawodnik. 23-letni skoczek zadebiutuje w tym sezonie jako reprezentant kadry A Norwegi. Jego sportowa kariera dopiero się rozpoczyna, ale trenerzy pokładają w nim dużą nadzieję. Jest utalentowany, a skoki narciarskie towarzyszyły mu już od kołyski. 

Robin Pedersen, a właściwie Robin Mattias Johannes Pedersen, urodził się 31 sierpnia 1996 roku i wychował północy Norwegii w miejscowości Mo i Rana – trzecim co do wielkości mieście w tej części kraju. Na nartach uczył się jeździć od najmłodszych lat, pod okiem taty i starszego brata. Dołączył do lokalnego klubu sportowego Stalkameratene i jest jego reprezentantem do dnia dzisiejszego. 

W 2013 roku, mając 17 lat, po raz pierwszy wystąpił w zawodach FIS Cup, w miejscowości Notodden. Zajął wtedy 15. oraz 12. miejsce. Dwa lata później zajął na tej samej skoczni trzecią pozycję. W Pucharze Kontynentalnym pojawił się 19 grudnia 2015 roku. W Rovaniemi, w Finlandii zakończył konkurs na 15. miejscu. 

Podczas Mistrzostw Świata Juniorów w Narciarstwie Klasycznym w 2016 roku w Rasnovie, Robin zdobył wraz z kolegami srebrny medal. Drużyna walczyła w składzie: Marius Lindvik, Halvor Egner Granerud i Are Sumstadem. Indywidualnie Robin Pedersen był na 22. miejscu. 

W 2018 roku świetnie radził sobie podczas zawodów Pucharu Kontynentalnego w Sapporo. W dwóch konkursach zajął dwukrotnie 7. pozycję. 

11 marca  2018 roku zadebiutował w Pucharze Świata, biorąc udział w norweskim turnieju Raw Air w Oslo. Podczas inaugurującego weekendu w stolicy Norwegii zajął indywidualnie 38. miejsce. W Lillehammer również nie udało mu się dotrzeć do II serii konkursu – zajął dopiero 42. miejsce. 

Latem 2018 roku zadebiutował także w Letniej Grand Prix. Jego najlepszy rezultat to konkurs drużyn mieszanych w Czajkowskim, w Rosji, gdzie drużyna Norwegii zajęła trzecie miejsce. 

Najlepsze momenty w sportowej karierze młodego Norwega dopiero się rozpoczynają, a początek jego obiecującej przyszłości miał miejsce wraz z rozpoczęciem sezonu 2018/19. Dużo się wtedy działo. W grudniu 2018 roku Robin Pedersen stanął na podium kilku konkursów Pucharu Kontynentalnego. W Lillehammer był trzeci, później dwukrotnie wygrywał w Kuusamo. Dzięki świetnym wynikom został powołany na legendarny, 67. Turniej Czterech Skoczni. Był to jego debiut nie tylko na tak ważnej w skokach narciarskich imprezie, ale również w konkursie najwyższej rangi poza granicami Norwegii. 

1 stycznia 2019 w Garmisch-Partenkirchen zajął 30. miejsce, zdobywając pierwszy w karierze punkt Pucharu Świata. Podczas kończącego turniej konkursu w Bischofshofen, Robin Pedersen znalazł się na 18. pozycji. Kolejny punkt Pucharu Świata uzyskał kilka tygodni później w Sapporo. 

Do rywalizacji z najlepszymi powrócił podczas Raw Air 2019. Cenne punkty zdobywał w Oslo, Lillehammer i Trondheim. Podczas pierwszego konkursu drużynowego w ramach Raw Air 2019 w Oslo, Robin znalazł się w składzie zwycięskiego zespołu. Był to pierwszy triumf Norwegów w drużynówce w sezonie 2018/19. 

Zobacz również: Robin Pedersen podczas konkursów Raw Air 2019

W Pucharze Kontynentalnym 2018/2019 jeszcze trzykrotnie zajmował miejsca na podium. Zajął 2. miejsce w Sapporo, Iron Mountain i Renie. Był czwartym najlepszym skoczkiem tego cyklu w klasyfikacji generalnej. 

Podczas ostatniego weekendu Pucharu Świata 2018/19 w słoweńskiej Planicy, Robin ustanowił swój rekord życiowy: 232,5 metra uzyskał na Letalnicy, 21 marca 2019 roku.

13 maja 2019 roku Norweski Związek Narciarski ogłosił, że Robin Pedersen otrzymał powołanie do kadry narodowej.

Jego ojciec, Trond Jøran Pedersen, to były skoczek narciarski. W latach 1990–1992 był trenerem reprezentacji Szwecji, a w latach 1992–1998 reprezentacji Norwegii. Podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Lillehammer pod jego kierownictwem Espen Bredesen zdobył złoto i srebro, a Lasse Ottesen srebro. W 1995 roku Tommy Ingebrigtsen został mistrzem świata. Jego trenerem również był Jøran Pedersen.

Jak tata zareagował na świetne wyniki syna? – Mój tata jest dość spokojnym człowiekiem. Powiedział mi tylko, że muszę pracować na swój sukces, niezależnie od tego, czy jestem w kadrze B, czy w kadrze A. Mam robić to samo co zawsze. Mamy nadzieję, że dzięki temu pojawią się dobre skoki – mówił Robin podczas zawodów w Wiśle w 2019 roku.

Skoczek ma dwójkę starszego rodzeństwa – siostrę Nancy Helen oraz brata Kristoffera, który w przeszłości również trenował skoki narciarskie. 

fot. Robin Pedersen || Emil Bogumił, www.skijumper.pl