Kryzys w rosyjskich skokach

Rosyjski portal skisport.ru podsumował miniony sezon w skokach narciarskich i bieżącą sytuację w Rosyjskiej Federacji Skoków Narciarskich i Kombinacji Norweskiej. Dziennikarze wytykają błędy rosyjskim władzom.

W minionym sezonie Jewgienij Klimow odniósł pierwsze rosyjskie zwycięstwo w konkursie Pucharu Świata. Na początku sezonu był także liderem całego cyklu. Jednak na Mistrzostwach Świata w Seefeld najlepszym wynikiem rosyjskich sportowców było dopiero 5. miejsce reprezentacji kobiet w konkursie drużynowym. Indywidualnie nikt nie zajął nawet miejsca w czołowej dziesiątce, a lider reprezentacji Klimow w konkursie na skoczni normalnej nie zakwalifikował się do drugiej serii. Po słabych rezultatach kadry rosyjskiej dziennikarka Anastazja Szukowa podjęła się próby znalezienia przyczyn kiepskiej kondycji skoków narciarskich.

Jedną z przyczyn kryzysu w rosyjskich skokach jest brak konsekwencji władz sportowych. Dobrym przykładem jest przygoda Aleksandra Arefiewa z pracą w strukturach związku. Arefiew był trenerem kadry narodowej Rosji w sezonie 2013/2014, następnie objął stanowisko kierownika i koordynatora drużyny skoczków narciarskich. Do szkolenia najlepszych rosyjskich zawodników powrócił w sezonie 2016/2017. Trenerem głównym był przez dwa lata, a zwolniony został w wyniku słabych rezultatów. Zaraz po utracie stanowiska okazało się, że Arefiew rozpoczął pracę jako… kierownik drużyny skoczków narciarskich. Ciągłe współpracowanie z tymi samymi osobami i brak konsekwencji za kiepskie wyniki sportowe prowadzi do niskiej efektywności sportowców.

W Rosyjskiej Federacji Skoków Narciarskich i Kombinacji Norweskiej jako rzecznik prasowa pracuje Marina Kalinina. Funkcja jest niezwykle ważna, gdyż powinna być łącznikiem pomiędzy kibicami i dziennikarzami a sportowcami i władzami związku. Rzecznik prasowy federacji powinien posiadać wiedzę nt. dyscypliny sportu, którą się zajmuje, biegle porozumiewać się w języku ojczystym, płynnie rozmawiać w języku angielskim oraz publikować materiały prasowe związane z działaniem federacji. Wydaje się, że Kalinina nie spełnia żadnego z wymagań. Na stronie federacji brakuje podstawowych informacji o najlepszych rosyjskich skoczkach oraz wyników krajowych zawodów. Za przykład może posłużyć brak przedstawienia Jewgienija Klimowa. Dla porównania o mało znanym Aleksandrze Milaninie możemy dowiedzieć się, że jego hobby to gra na akordeonie. W aktualnościach na stronie rosyjskiej federacji często pojawiają się wpisy ze strony Berkutschi, tłumaczone bezpośrednio przez translatory z języka angielskiego, co powoduje, że tekstów nie da się zrozumieć.

Do zadań rzecznika prasowego należy również opiekowanie się mediami społecznościowymi federacji. W Rosji najbardziej popularnymi wśród młodzieży są Vkontakte i Instagram. Federacja Skoków Narciarskich i Kombinacji Norweskiej posiada tylko profil na Facebooku. Publikowane treści często nie mieszczą się w ramach prawidłowej komunikacji ze środowiskiem kibicowskim. Na profilu federacji można znaleźć m. in. film, w którym czeski kombinator norweski Tomas Portyk opowiada w języku angielskim o swoich tatuażach oraz … popisy kulinarne Kalininy na portalu jednej z rosyjskich gazet. Tymczasem często brakuje informacji o wynikach krajowych zawodów. Bez komunikatu z wynikami na profilu Federacji minęły m. in. Mistrzostwa Rosji w kombinacji norweskiej.

Kolejną przyczyną kryzysu w rosyjskich skokach może być brak odpowiedniej współpracy z partnerami. Rosjanie skaczą w kombinezonach, na których znajduje się zaledwie kilku sponsorów. Dla porównania na strojach estońskich kombinatorów norweskich znajduje się kilkanaście logotypów sponsorskich. Większość skoczków, którzy rywalizują o najwyższe miejsca w światowej czołówce zarabia głównie na środkach od partnerów reklamowych. Prawdopodobnie gdyby Jewgienij Klimow był członkiem kadry z innego kraju, to ze swoimi osiągnięciami podpisałby przynajmniej kilkuletni kontrakt sponsorski.

Rosjanie mają deficyt skoczków z prawem startu w Pucharze Świata. Aby otrzymać możliwość rywalizacji z najlepszymi należy zdobyć punkty Pucharu Kontynentalnego, a wcześniej FIS Cup. Problem nie pojawia się na etapie startów w Pucharze Kontynentalnym, ale już w FIS Cupie. Aby wystartować w zawodach FIS Cup należy we własnym zakresie zapewnić sobie transport oraz zakwaterowanie. Rosyjska Federacja wychodzi z założenia, że koszty startu w zawodach powinny pokrywać regionalne oddziały skoków. Tym samym wielu utalentowanych rosyjskich juniorów rywalizuje tylko w Pucharze Rosji, ponieważ ich lokalne związki nie posiadają odpowiednich funduszy, aby sfinansować start w innym kraju.

W Rosyjskiej Federacji Skoków Narciarskich i Kombinacji Norweskiej od wielu lat rządzą te same osoby. Aby poprawić wyniki skoczków i skoczkiń na arenie międzynarodowej potrzebna jest reforma organizacyjna. Obecnie trudno określić, jak zakończy się kryzys w skokach rosyjskich.

źródło: skisport.ru
fot. Alexandra Kustova || Anna Nagel, SkiJumper.pl