Równy Kraft, najlepszy wynik Leitnera i stabilna drużyna, czyli TCS z austriackiego punktu widzenia

Stefan Kraft przed rozpoczęciem 68. Turnieju Czterech Skoczni był wymieniany w gronie faworytów do zwycięstwa. Ostatecznie, austriacki skoczek musiał zadowolić się 5. miejscem w klasyfikacji generalnej, tracąc do podium 18,8 punktów.

26-letni Stefan Kraft ma już w swojej kolekcji złotego orła, wywalczonego w 2015 roku. Wtedy też, na drugim stopniu podium uplasował się jego rodak Michael Hayböck. Wygrana Krafta była już 7. z rzędu triumfem Austriaka w tej prestiżowej imprezie. Jednak po serii zwycięstw, zapoczątkowanej w 2009 roku przez Wolfganga Loitzl, żaden austriacki skoczek nie stanął na najwyższym stopniu podium TCS, a od 2016 roku żaden nie zameldował się na „pudle”.

Stefan Kraft, aktualnie trzeci skoczek klasyfikacji generalnej, obok Ryoyu Kobayashiego był największym faworytem do wygrania cyklu. Turnieju nie wygrał, mimo że skakał bardzo równo, czasami dla niego samego, irytująco równo. Podczas 3 z 4 organizowanych konkursów zajął 4. miejsce, przez wielu uważane za najgorsze dla sportowca. – Gorzko jest być czwartym trzy razy. Jest się tak blisko podium i po prostu  brakuje szczęścia – powiedział po zakończeniu zmagań w Bischofshofen, gdzie ponowie uplasował się tuż za podium.

Na własnej ziemi, przed 15 000 kibicami pod skocznią i w sprawiedliwych warunkach wietrznych, austriaccy skoczkowie pokazali się z niezłej strony. Do konkursu awansowało 11 zawodników i 8 z nich wywalczyło możliwość startu w drugiej serii. Clemens Leitner zanotował najlepszy wynik w karierze – 25. miejsce. Philipp Aschenwald potwierdził dobrą formę i zajął 10. lokatę. W drugiej „10” miejsca wywalczyli Daniel Huber (15.), Gregor Schlierenzauer (17.) oraz Michael Hayböck (19.). Na dalszych miejscach uplasowali się Stefan Huber (24.) oraz Clemens Aigner (26.).

Trener austriackiej kadry Andreas Feller nie kryje zadowolenia z występów podopiecznych – Drużyna walczyła bardzo dobrze, niemniej jednak liczę na więcej miejsc w czołówce. Będziemy starać się dalej.