Sarah Hendrickson po zakończeniu kariery: “Pozostanę przy skokach narciarskich”

Sarah Hendrickson, pierwsza zwyciężczyni Pucharu Świata Pań, 26 marca ogłosiła zakończenie kariery. Amerykanka chce jednak nadal aktywnie brać udział w polityce sportowej. Jej priorytetem jest rozwój skoków kobiet.

Sarah na arenie międzynarodowej zadebiutowała, mając zaledwie 13 lat. 16 lutego 2008 roku w Rastbüchl w Dolnej Bawarii wzięła udział w zawodach Pucharu Kontynentalnego, które w tamtym okresie były zawodami najwyższej rangi u Pań. Amerykanka w swoim debiucie zajęła 24. miejsce i dała się poznać jako wielki talent.

17-latka pierwszą zdobywczynią Kryształowej Kuli

W sezonie 2011/2012 odbyła się pierwsza edycja Pucharu Świata kobiet. Hendrickson zwyciężyła w premierowych zawodach w Lillehammer. W sumie na 13 rozegranych konkursów, 9 z nich padło łupem 17-letniej wówczas Amerykanki i tym samym Sarah przeszła do historii jako pierwsza zdobywczyni Kryształowej Kuli w skokach narciarskich.

Rok później młoda zawodniczka zdobyła złoto na Mistrzostwach Świata w Predazzo. Wygrała również pierwsze zawody pań na dużej skoczni, na legendarnej Holmenkollbakken w Oslo.

Marzenia o igrzyskach i wypadek na skoczni

Urodzona w Salt Lake City zawodniczka miała za sobą bardzo udane występy w Pucharze Świata i na Mistrzostwach i była największą faworytką do złotego medalu na Igrzyskach Olimpijskich w Soczi. Niestety podczas zgrupowania w Obersdorfie skoczkini doznała kontuzji. Lot na 148. metr kosztował ją zerwanie więzadeł w kolanie. Hendrickson nie zamierzała rezygnować z marzeń o olimpiadzie. Przeszła dwie operacje i niespełna pół roku po pechowym locie, wystartowała w Soczi, gdzie zajęła 21. miejsce. To były jedyne zawody, w jakich wzięła udział w sezonie 2013/2014.

W następnym sezonie, 2014/2015, Sarah trzy razy wywalczyła miejsce na podium. W Ljubno w Słowenii dwukrotnie była trzecia, a w Oslo uplasowała się na drugim miejscu. Zawody na Holmenkollbakken były ostatnimi, podczas których  Hendrickson znalazła się w TOP “3”. Latem 2015 roku ówczesna 21-latka doznała drugiego zerwania więzadła krzyżowego. Opuściła również cały sezon 2015/2016.

Pomimo tych trudności udało jej się wystartować podczas Igrzysk Olimpijskich w Pyeongchang, gdzie zajęła 19. miejsce. Miesiąc później w Oberstdorfie zdobyła ostatnie punkty w Pucharze Świata. Zajęła wtedy 26. lokatę. Sarah startowała później w Pucharze Kontynentalnym, ale w 2019 roku doznała kontuzji pleców i musiała opuścić kolejne zawody.

Decyzja o zakończeniu kariery

26 marca, w wieku niespełna 27 lat, ogłosiła zakończenie kariery. Jako główny powód podała przebyte kontuzje i niemożność trenowania w takim stopniu, jakim by sobie życzyła – Było kilka czynników, które skłoniły mnie do tego. Miałam za sobą sześć operacji kolana, pierwsza miała miejsce w 2012 roku, po moim zwycięstwie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Zwłaszcza od igrzysk olimpijskich w 2014 roku prawie nie byłam w stanie trenować bez bólu, a już na pewno nie w takim stopniu, w jakim chciałam trenować. To samo stało się po kontuzji pleców, po prostu nie czułam się już dobrze – tłumaczy zawodniczka. Decyzję o zakończeniu kariery podjęła już wiele kilka miesięcy wcześniej – Wiedziałam już latem 2020 roku, że zrezygnuję i dlatego chciałam poświęcić trochę czasu, aby powiedzieć o tym swoim kibicom i sponsorom. To było dla mnie naprawdę trudne.

Hendrickson ma już nowy pomysł na siebie i postanowiła pracować w służbie zdrowia – Otrzymałem wiadomość, że dostałam się do szkoły pielęgniarskiej. Aplikowałam tam w lutym i to jest droga dla mnie. Nawet gdybym się tam nie dostała, nie zmieniłoby to mojej decyzji. Dało mi to jednak poczucie, że teraz jest właściwy czas na zmianę. Nie potrafię nawet opisać, jak bardzo nie mogę się doczekać tego nowego rozdziału w moim życiu – wyznała była skoczkini.

Hendrickson pozostaje przy skokach narciarskich

Nowe zajęcie nie oznacza, że Amerykanka całkowicie zrywa ze światem skoków narciarskich. Hendrickson w 2019 roku została wybrana na członka Komisji Zawodniczej FIS jako reprezentantka skoków narciarskich. Jej kadencja powinna się zakończyć w tym roku, potrwa jednak dłużej – Normalnie w tym roku odbyłyby się kolejne wybory, ale ponieważ był to szalony rok z powodu pandemii, wybory te zostały przełożone na 2022 rok – tłumaczy i dodaje, jak ważne jest dla niej kto zostanie jej następcą – W międzyczasie będę się martwić, kto mógłby przyjąć tę rolę. Ponieważ jest to kluczowa rola, szczególnie w skokach narciarskich kobiet – to znacznie więcej niż tylko siedzenie na spotkaniach. Musisz chcieć popychać rozwój do przodu. Sarah nie może zostać wybrana drugi raz do Komisji Zawodniczej, ale po zakończeniu swojej kadencji chce nadal się udzielać i brać aktywny udział w rozwijaniu tej dyscypliny, zwłaszcza skoków pań. – Nadal będę aktywna w polityce sportowej i pozostanę przy skokach narciarskich, może w podkomisji lub komisji ds. Kalendarza. To jest ważne, ponieważ potrzebujemy znacznie więcej kobiet w tym sporcie. 

Najważniejsze cele? Zwiększenie liczby konkursów i puli nagród pieniężnych dla kobiet

Priorytetem dla Hendrickson jest zwiększenie liczby konkursów pań, zarówno w Pucharze Świata, jak i zawodach drugo i trzecioligowych – Dużo się już mówi o rozbieżności między kalendarzami Pucharu Świata kobiet i mężczyzn – jest to całkowicie bezdyskusyjne. Jeśli jednak spojrzy się również na Puchary Kontynentalne i FIS Cup, różnica jest jeszcze większa – zwraca uwagę. Ma także konkretne propozycje, jak powinien wyglądać terminarz zawodów kobiet – Moim ostatecznym celem jest to, aby w każdy weekend odbywał się Puchar Świata Pań, ale także inne zawody w tym samym czasie –  Puchar Kontynentalny lub FIS Cup. Tak, aby dziewczyny, które nie osiągnęły jeszcze poziomu Pucharu Świata, mogły rywalizować. 

Drugim aspektem, na jaki zwraca uwagę Hendrickson, jest wynagrodzenie skoczkin narciarskich  – Kolejnym tematem są nagrody pieniężne. W pełni rozumiem, że organizatorzy mają problemy finansowe, zwłaszcza w tych czasach i że zwiększenie puli nagród ich obciąży. Z drugiej strony jest całkowicie nie do przyjęcia, że ​​my, kobiety, zarabiamy tylko jedną trzecią tego, co zarabiają mężczyźni. Podobnie jak w przypadku kalendarza zawodów, tutaj również padają konkretne deklaracje –  Jest to oczywiście utopia, aby od teraz sumy były identyczne. Postawiłam sobie natomiast za cel stopniowe zwiększanie puli nagród dla kobiet w ciągu najbliższych pięciu lat. 

Sarah Hendrickson jest bez wątpienia jedną z najważniejszych postaci w żeńskich skokach narciarskich. Z wielką determinacją walczyła o powrót na skocznie po kontuzjach. Teraz zamierza walczyć o równouprawnienie w tej dyscyplinie. Życzymy jej i sobie, aby ta walka zakończyła się sukcesem.

Źródło: skispringen.com