Silje Opseth – następczyni Maren Lundby?

silje opseth

Norweskie skoki kobiet to nie tylko fantastyczna Maren Lundby. Od kilku lat na arenie międzynarodowej prezentuje się Silje Opseth. Utalentowana Norweżka na Mistrzostwach Świata w Seefeld odniosła pierwszy znaczący sukces. Wraz z koleżankami z zespołu zdobyła brązowy medal w konkursie drużynowym.

Silje Opseth urodziła się 28 kwietnia 1999 r. w Buskerud. Reprezentuje klub IL Holeværingen. Oficjalnie zadebiutowała na skoczni w grudniu 2014 r., dwukrotnie biorąc udział w zawodach Pucharu Kontynentalnego w Notodden. Choć wówczas punktów nie zdobyła, to dokonała tego miesiąc później podczas konkursów w Falun, dwukrotnie plasując się w czołowej dziesiątce. Szerszej publiczności pokazała się też na Olimpijskim Festiwalu Młodzieży Europy oraz Mistrzostwach Świata Juniorów w Ałmatach.

W kolejnym sezonie Norweżka po raz pierwszy skakała w Pucharze Świata. W finałowej rundzie znalazła się za trzecią próbą. 4 lutego 2016 r. zajęła 27. miejsce w Oslo. Do drugiej serii awansowała jeszcze dwukrotnie, a na MŚJ w Rasnovie stanęła tuż za podium w rywalizacji drużynowej.

Rok później Silje nie poczyniła oczekiwanych postępów. Próby przebrnięcia pierwszej serii wielokrotnie kończyły się fiaskiem. Udało się dopiero w Oslo na zakończenie sezonu. Debiut na seniorskich Mistrzostwach Świata w Lahti okazał się pechowy. 31. miejsce nie jest szczególnie lubiane przez sportowców. Niewiele lepiej Opseth poszło na juniorskim czempionacie, gdzie zajęła 22. lokatę indywidualnie oraz dwukrotnie 4., w drużynie i mikście.

Przełom

Regularności i powtarzalności Norweżka nabrała w sezonie 2017/2018. Ani razu nie wypadła poza trzydziestkę. Punktowała we wszystkich konkursach, w jakich skakała, najlepiej prezentując się w Rasnovie (14. pozycja). Zaimponowała udanym debiutem na Igrzyskach Olimpijskich w Pyeongchang (16. miejsce). Dobrze spisała się na MŚJ w szwajcarskim Kanderstegu. Indywidualnie była wprawdzie 12., ale na zakończenie mistrzostw zdobyła złoty medal w mikście, wraz z Anną Odine Stroem, Mariusem Lindvikiem i Fredrikiem Villumstadem.

Zakończony niedawno sezon 2018/2019 potwierdził, że Silje dysponuje dużym talentem, a jej rozwój przebiega w optymalnym tempie. Dobrą dyspozycję zasygnalizowała już na inauguracji w Lillehammer, gdzie pierwszy raz w karierze znalazła się w czołowej dziesiątce. Na MŚJ w Lahti indywidualnie zakończyła zawody tuż za podium. Niepowodzenie powetowała sobie w zespole, zdobywając srebrny krążek. Najcenniejsze osiągnięcie zanotowała na seniorskich mistrzostwach w Seefeld. Wraz z Maren Lundby, Anną Odine Stroem i Ingebjoerg Saglien Braaten wywalczyła brązowy medal w konkursie drużynowym. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zakończyła sezon na 16. pozycji, a na „deser” triumfowała w mistrzostwach kraju, korzystając z nieobecności Lundby.

Choć Silje Opseth na razie skacze zwykle na poziomie początku drugiej dziesiątki, to widać u niej wyraźną stabilizację formy. Kilkakrotnie udowodniła, że stać ją na dalekie skoki i podjęcie rywalizacji z wyżej notowanymi zawodniczkami. Jeśli podtrzyma dobrą, równą dyspozycję, z pewnością jeszcze nie raz, nie dwa usłyszymy o jej udanych próbach. Kto wie, może to właśnie ona pójdzie w ślady utytułowanej Maren Lundby?