Simon Ammann nie mówi pas: „Mogę wrócić na szczyt”

Szwajcarski mistrz nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Simon Ammann powrócił na skocznię i rozpoczął przygotowania do nowego sezonu. Skoczek chce kontynuować karierę do najbliższych Zimowych Igrzysk Olimpijskich, które w 2022 odbędą się w Pekinie.

Simon Ammann zakończył miniony sezon Pucharu Świata na 35. miejscu klasyfikacji generalnej. Słabsze wyniki nie zniechęciły go do kontynuowania treningów. Narciarski weteran nie stracił pewności siebie oraz zapału i właśnie rozpoczął przygotowania do swojego 24. sezonu w PŚ. Mimo wielkich sukcesów, z czterema złotymi medalami olimpijskimi na czele, Szwajcar wciąż czuje radość z uprawiania skoków narciarskich i jest głodny zwycięstw. W jednym z wywiadów przyznał, że nie ma problemów zdrowotnych i nie widzi powodów, dla których miałby zakończyć przygodę z zawodowym sportem. Obserwatorzy Ammanna w mediach społecznościowych trzymają za niego kciuki i liczą na to, że ich ulubieniec ponownie wskoczy na podium.

Szwajcar wznowił treningi z myślą o powrocie na szczyt. Ostatni raz na podium zawodów Pucharu Świata stanął w sezonie 2017/2018. Zajął wówczas 3. miejsce na mamucim obiekcie w Kulm. Na ostatnie lata kariery Ammann postawił sobie kilka celów, m. in. start na Mistrzostwach Świata w lotach narciarskich, MŚ w narciarstwie klasycznym oraz na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie. Jak sam mówi, Igrzyska są niezłym celem końcowym.

Skoczek ma jeszcze jedno marzenie i jeśli wystartuje w Pekinie uda mu się je spełnić. Chce zapisać się na kartach szwajcarskiego sportu jako 7 – krotny uczestnik IO. Pierwszy raz wystartował w tej imprezie w 1998 w Nagano. Cztery lata później, w Salt Lake City, zdobył pierwszy tytuł mistrza olimpijskiego.