Skoczny przegląd #8

Skoczny przegląd

Pierwszy weekend nowego sezonu Pucharu Świata za nami. Świetna atmosfera w Wiśle udzieliła się zarówno kibicom, jak i zawodnikom. Jak skoczkowie bawili się w Polsce? Jak wygląda atmosfera w poszczególnych drużynach? Przed Wami “Skoczny Przegląd”, czyli prezentacja minionego tygodnia świata skoków narciarskich. 

Niespodzianka nie jedno ma imię

Jewgienij Klimow, Stephan Leyhe, i Ryoyu Kobayashi. To oni zdominowali pierwszy w nowym sezonie Pucharu Świata konkurs indywidualny. Takiego trio na podium chyba nikt się nie spodziewał. To zdecydowanie wyjątkowe zakończenie niedzielnej rywalizacji w Wiśle, ponieważ dla każdego z nich było to pierwsze podium Pucharu Świata w karierze. Nic więc dziwnego, że bardzo cieszyli się ze swoich wyników. Mogli też liczyć na wsparcie i gratulacje reprezentacyjnych kolegów. 

Jewgienij Klimow od samego początku pokazał, że jego letnia forma pozostała z nim również zimą. Bez problemu wygrał piątkowe kwalifikacje. Na spotkaniu z kibicami w centrum Wisły, podczas ceremonii rozdania numerków startowych, był bardzo zadowolony i uśmiechnięty. 

Ze świetnego wyniku mógł być również zadowolony Stephan Layhe. Zarówno w kwalifikacjach, konkursie drużynowym jak i indywidualnym, niemiecki skoczek zaprezentował się bardzo dobrze. Jego dalekie i stabilne loty zaprowadziły reprezentację Niemiec na drugie miejsce w drużynówce, a jego samego na drugą pozycję w rywalizacji indywidualnej. W Kuusamo na pewno będzie jednym z faworytów. Wspaniałym wynikiem kolegi cieszył się także Andreas Wellinger. 

Za doping podczas zawodów podziękował fanom Ryoyu Kobayashi. Wisła dla słynnych braci z Japonii jest bardzo szczęśliwym miejscem. W zeszłym roku pierwsze miejsce indywidualnie zajął starszy z nich, Junshiro. 

Wąsacze znowu razem

Choć zabrakło ich na podium, panowie zdążyli zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Mowa o dwóch najsłynniejszych wąsaczach w świecie skoków narciarskich – Richard Freitag i Robert Johansson spotkali się w Wiśle jeszcze przed inauguracją sezonu.

Zdjęcie pełni też inną funkcję. Richard Freitag i Robert Johansson promują w ten sposób akcję “Movember”. Jest to  coroczna, trwająca miesiąc kampania, w której uczestnicy zapuszczają wąsy. Jej celem jest podniesienie świadomości społecznej na temat problemów zdrowotnych mężczyzn, przede wszystkim raka prostaty. Richard Freitag wystawił na licytację swój kask z autografami niemieckich skoczków. Całą uzbieraną kwotę przeznaczy na rzecz akcji “Movember”. 

Wisła za nami

Jak wyglądało samopoczucie u innych zawodników? Reprezentacja Finlandii mogła być dumna z Antti Aalto. Młody Fin zajął w Wiśle 7. miejsce. Ten kraj długo czekał na tak wspaniały wynik swojego reprezentanta. 

Wspomniany wcześniej Robert Johansson nie pokazał swojej wymarzonej formy. Zmagania w niedzielę zakończył daleko za podium, na 16. pozycji. Jak sam później napisał “Mogę i to zrobię”. Czekamy na jego kolejne występy.

Halvor Egner Granerud również nie miał powodów do radości. Nie zakwalifikował się do niedzielnego konkursu indywidualnego. Mimo to kibice mogli zobaczyć go na skoczni. Młody norweski zawodnik pojawił się tam w roli przedskoczka. 

Stefan Hula jak zawsze mógł liczyć na wsparcie rodziny. 

Dużo radości pojawiło się w szwajcarskiej, polskiej i niemieckiej ekipie. Nie wszyscy zawodnicy pokazali swoje możliwości na skoczni, ale to dopiero początek. Sportowcy cieszyli się przede wszystkim dlatego, że zakończyło się wielkie odliczanie. Puchar Świata 2018/19 zaczął się na dobre!

View this post on Instagram

Winners 🤠😎

A post shared by Jakub Wolny 😈 (@szyybki) on

Śledźcie uważnie, niedługo kolejny Skoczny Przegląd!

fot. Instagram, Richard Freitag