Czasem słońce, czasem deszcz – Anders Fannemel

Anders Fannemel, Oslo 2018

Skoczek o ogromnym talencie. Były rekordzista świata w długości lotu. Jego indywidualne zwycięstwa nie są jednak tak spektakularne, jak medale wygrane z drużyną.

Jednak nie biathlon

Sportową przygodę rozpoczął w wieku 12 lat. Wraz z rodzeństwem trenował biathlon. Mimo wielu lat treningów Anders postanowił zrezygnować z udziału w tym sporcie. Zdecydował, że spróbuje swoich sił w skokach narciarskich. Wujek oraz kuzyni zaprosili go na spotkanie do klubu skoków, którego byli członkami. Jego brat Einar i siostra Eline pozostali przy swoim wyborze. Obecnie rywalizują w biathlonie na poziomie krajowym.

Lillehammer na szczęście

W 2007 roku zadebiutował w FIS Cup’ie. Anders zajął wtedy 30. miejsce. Rok później przeniósł się do rywalizacji w ramach Pucharu Kontynentalnego, zarówno w jego zimowej, jak i letniej odsłonie. Po udanych występach i wygranej podczas zawodów w Lillehammer, w sierpniu 2009 roku, trenerzy postanowili awansować Fannemela. W grudniu tego samego roku oddał swój pierwszy skok w Pucharze Świata, ponownie w Lillehammer. Po pierwszej serii zajmował 28. pozycję, jednak po drugim skoku na odległość 135,5 metra zajął 10. miejsce. Pierwszy raz na podium zawodów PŚ stanął 25 listopada 2012 roku, zajmując 2. lokatę na dużej skoczni… w Lillehammer.

Medale = drużyna

Mimo wielu satysfakcjonujących, solowych występów w ciągu ostatnich lat, Anders Fannemel najważniejsze sportowe tytuły wywalczył w konkursach drużynowych. Jest drużynowym mistrzem świata z 2015 oraz srebrnym z 2017 roku. Również z kolegami zdobył mistrzostwo świata w lotach w 2016 roku. Jako reprezentant juniorów w 2011 roku, wywalczył na mistrzostwach świata brąz.

Czasem słońce

Nie jest zawodnikiem najmłodszym, ale nie przechodzi też na emeryturę. Skoki narciarskie to jego największa pasja i jak sam mówi wybór na całe życie. Bardzo stara się, aby osiągnąć w tym sporcie jak najwięcej. Do tej pory, jeden z najważniejszych momentów w karierze Norwega miał miejsce w sezonie 2017/2018. Podczas prestiżowego, 66. Turnieju Czterech Skoczni Fannemel zdobył trzecie miejsce.

Czterokrotnie zwyciężał w konkursach indywidualnych Pucharu Świata: pierwszy raz w Niżnym Tagile w 2014 roku, a ostatnio podczas rywalizacji w Engelbergu, w grudniu 2017 roku. 

Jak dotąd, najlepsze rezultaty osiągnął w sezonie 2014/15. W klasyfikacji generalnej PŚ zajął wtedy 4. miejsce. Siedmiokrotnie stawał na podium, dwa razy jako zwycięzca.

15 lutego 2015 roku, podczas konkursu w Vikersund, na skoczni Vikersundbakken w Norwegii skoczył 251,5 metra, ustanawiając nowy rekord świata w długości lotu. Tytułem cieszył się ponad dwa lata.
W marcu 2017 roku przebił go kolega z drużyny – Robert Johansson. Skandynawski wąsacz skoczył 252 metry, ale nie cieszył się rekordem tak długo jak Anders. Kilka minut później nowym rekordzistą został bowiem Stefan Kraft, oddając lot na 253,5 metra.

Czasem deszcz

Ostatnie miesiące oraz druga połowa sezonu 2017/2018 były dla norweskiego zawodnika bardzo trudne. Jakość jego skoków nie była już tak dobra, jak kilka lat temu. Forma malała, a koledzy z drużyny radzili sobie o wiele lepiej. Zabrakło go w konkursach drużynowych podczas wiodących imprez: mistrzostw świata w lotach, a także zimowych Igrzysk w Pyeongchangu. W rozmowach z dziennikarzami wyznał, że nikomu nie życzy takich chwil zwątpienia, jakie pojawiły się wtedy w jego życiu. Bardzo przeżył odsunięcie od kadry, co wpłynęło na wyniki indywidualne.

Anders Fannemel jest kawalerem. Interesuje się piłką nożną, fascynują go skoki spadochronowe.

Jego największym bohaterem skoków narciarskich jest Adam Małysz, a największą sportową ambicją zdobycie medalu olimpijskiego.