“Sport mnie wiele nauczył”. Matjaž Debelak 32 lata po zdobyciu medalu olimpijskiego

Matjaž Debelak zachwycił świat 32 lata temu, zdobywając dwa medale podczas Igrzysk Olimpijskich w Calgary w Kanadzie. 22-letni wówczas reprezentant Jugosławii wydawał się być dopiero na początku swojej kariery. 2 lata później nieoczekiwanie zakończył jednak przygodę ze skokami.

Kanada, rok 1988. Dla Jugosławii był to historyczny moment. Brąz wywalczony przez młodego reprezentanta tego kraju, to dopiero drugie trofeum wywalczone na zimowych igrzyskach. Dwa dni po tym wyczynie, Debelak znowu staje na podium, tym razem wraz z kolegami z drużyny, z którymi zdobył srebro. Jak się okazało, były to jedyne Igrzyska, w jakich przyszło mu startować. Dwa lata później, mając niespełna 25 lat, ogłosił zakończenie kariery. – Uszkodziłem kolano gdy miałem 17 lat. Od tego czasu nie byłem w stanie go całkowicie wyleczyć. Mimo to, trenowałem. Jednak 2 lata po Calgary było już bardzo ciężko. Ból był zbyt ciężki – tłumaczy były skoczek swoją decyzję sprzed 30 lat. – Gdy o tym teraz myślę… Może 1990 rok był dobrym rokiem na zakończenie kariery? Pojawił się wtedy nowy styl skakania i nie wiem, czy bym sobie z nim poradził – dodaje szczerze.

Po zakończeniu kariery Debelak musiał szybko się zdecydować co robić dalej. Dość nieoczekiwanie zajął się gastronomią. – W Fužine, gdzie mieszkałem z żoną, spotkałem dawnego znajomego. Był brygadzistą w firmie budowlanej, która budowała puby w mieście. Powiedział mi o jednym do kupienia w korzystnej cenie. To była szybka decyzja. Wzięliśmy kredyt i kupiliśmy lokal. – Podczas pierwszych miesięcy działalności bardzo przydatne okazały się znajomości ze świata skoków. Debelak mógł liczyć na ówczesnych sponsorów związku narciarskiego, którzy doradzali początkującemu przedsiębiorcy i pomagali przy załatwieniu między innymi odroczenia płatności. Samo bycie skoczkiem, nawet podwójnym medalistą igrzysk olimpijskich, nie ułatwiało działalności. – W Fužine niewiele to pomagało. Ludzie chętniej oglądali sporty zespołowe, takie jak piłka nożna, niż skoki – wspomina były sportowiec.

Gdy Jugosławia się rozpadła i Słowenia odzyskała niezależność jako osobne państwo, upadł także biznes byłego skoczka. Wraz z żoną przeprowadził się wtedy do Savinja Valley, gdzie założyli Stowarzyszenie Sportowe Čaplja. Miejsce, gdzie dzieci od wieku przedszkolnego mogły trenować rozmaite sporty, także skoki narciarskie. Stowarzyszenie istnieje nadal, chociaż sam Debelak nie jest już w nim tak aktywny, jak kiedyś. – Po prostu nie mam za wiele czasu – przyznaje szczerze.

32 lata po wielkim triumfie Matjaž Debelak nie wraca zbyt często myślami do tamtych wydarzeń.Minęło wiele lat od Igrzysk Olimpijskich w Calgary i wydarzyło się wiele rzeczy. Rodzina, dzieci, praca. Koncentruję się na życiu przede mną i nie myślę tak dużo o przeszłości – wyznaje w wywiadzie dla słoweńskiej strony siol.net.

Zdobycie medali olimpijskich i cała, mimo że krótka, kariera wpłynęły na niego jednak znacząco. – Sport mnie wiele nauczył. Przede wszystkim tego, że trzeba być wytrwałym i uczciwym. – Tę lekcje Słoweniec uważa za cenniejszą od medali i trofeów.