Tande hospitalizowany po upadku w Planicy

Daniel Andre Tande w dramatyczny sposób zakończył udział w rywalizacji wieńczącej zmagania Pucharu Świata 2020/2021. Norweg upadł w serii próbnej przed czwartkowym konkursem, po czym konieczna była reanimacja.

Daniel Andre Tande - Oslo 2018

Daniel Andre Tande w dramatyczny sposób zakończył udział w rywalizacji wieńczącej zmagania Pucharu Świata 2020/2021. Norweg upadł w serii próbnej przed czwartkowym konkursem, po czym konieczna była reanimacja.

Tuż po wyjściu z progu narta norweskiego skoczka złapała powietrze, zaś sam zawodnik został obrócony, po czym runął na ziemię w okolicach 80 metra. Tuż po upadku Tande przekoziołkował, po czym zsunął się bezwładnie po zeskoku. Norweg natychmiast otrzymał wsparcie lekarzy, którzy zmuszeni byli do założenia mu maski z tlenem.

Życiu skoczka nie zagraża niebezpieczeństwo

Obecnie stan zdrowia Norwega jest stabilny, ale wymagał on wprowadzenia w stan śpiączki farmakologicznej. – Obojczyk jest złamany, a w płucach jest coś czego jeszcze nie wiemy. Jest w sztucznej śpiączce. Po upływie doby powinno nastąpić wybudzenie – mówił Aleksander Stoeckl.

Szef Norweskiego Związku Narciarskiego zaznaczył, że życie Tandego nie jest zagrożone. – Wieści ze szpitala mówią, że obrażenia nie zagrażają życiu zawodnika – uspokoił Clas Brede Brathen.

Źródło: dr.dk