“Jak do tego doszło nie wiem” – Kamil Stoch po LGP w Zakopanem

Zakopane - Kamil Stoch

Po niezwykle emocjonującym konkursie, Kamil Stoch zajął pierwsze miejsce w zawodach LGP w Zakopanem. Wysoką formę skomentował podczas konferencji prasowej, która odbyła się po zakończeniu zmagań.

Jak Kamil Stoch skomentował zwycięstwo? – Jak do tego doszło nie wiem <śmiech>. Szczerze powiem, że może nie nastawiałem się na zwycięstwo, ani na konkretne miejsce. Nastawiłem się bardzo pozytywnie na dobre skoki. Już w piątek podczas treningu i kwalifikacji czułem, że jestem w dobrej dyspozycji i moje skoki są na dobrym poziomie. Ostatnie dwa miesiące, naprawdę ciężkiej pracy, przyniosły w końcu owoce. Cieszę się, że stało się to tutaj – w Zakopanem. Cieszyłem się ze skoków, bo czułem, że wszystko zostało dobrze wykonane, ale też z odległości, bo to jest coś bardziej miłego. A ze zwycięstwa to w ogóle <śmiech>.

Dodał też, nad którym elementem skoku obecnie pracuje. – Elementem nad którym chciałem się skupić latem, bo zakładałem, że potrwa to trochę dłużej, jest pozycja najazdowa. Przede wszystkim złapać dobre czucie, by ustabilizować kierunek odbicia. Przy tym, chciałem poprawić prędkości najazdowe. To był główny cel tego lata, który po części udało mi się zrealizować. W każdej dyscyplinie sportu jest tak, że nic nie jest trwałe i ciągle trzeba nad czymś pracować. Zdaję sobie sprawę, że do końca lata i zwłaszcza jesienią będzie to rzecz, której będę musiał poświęcić sporo uwagi. 

Kamil Stoch odniósł się również do słów Johanna Andre Forfanga, który chwalił Polaków za szybkie realizowanie inwestycji. – Może z punktu widzenia Johanna to tak jest. Z naszej strony to było 10 lat błagania na kolanach, żeby cokolwiek się wydarzyło. Jak to się mówi, lepiej późno niż później. Cieszę się, że ta inicjatywa w końcu doszła do skutku. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości adepci tego sportu będą mieli gdzie się rozwijać. 

Już na początku konferencji Kamil Stoch poprosił o krótki zestaw pytań. Dlaczego? Po zawodach na Wielkiej Krokwi kadrę A czeka dwutygodniowy urlop. Na kolejne zmagania, w Hakubie, uda się 5 zawodników kadry B.

fot. Kamil Stoch || Emil Bogumił, www.skijumper.pl