Tomasz Pilch: “Kiedy nie uzyskujesz wysokich wyników, wszyscy myślą, że do głowy uderzyła Ci woda sodowa”

Tomasz Pilch

W ostatnich miesiącach Tomasz Pilch prezentował przeciętne skoki. Zawodnik kadry B otrzymał jednak powołanie na Mistrzostwa Świata Juniorów w Oberwiesenthal. Jak czuje się przed najważniejszymi zmaganiami w sezonie?

Paweł Stańczyk: Zdaje się, że wróciłeś na dobre tory. Czujesz, że Twoje skoki są lepsze? 

Tomasz Pilch: Tak, wszystko idzie w dobrym kierunku. Trenowałem przez ostatnie 2 tygodnie, kiedy to byłem w kontakcie z trenerem Szturcem. Widział mnie na nagraniach i od razu mi doradził, żebym zmienił dojazd, co wykonałem. Villach bardzo mnie podbudowało i nabrałem przekonania, że się da. Zaczyna mi się coraz lepiej skakać.

Miałeś fenomenalny sezon 2017/2018, który rozpocząłeś od zwycięstw w Pucharze Kontynentalnym. Liczne miejsca na podium i szybkie powołanie na Puchar Świata. Tymczasem gdzieś ten Twój rozwój zahamował. Z perspektywy czasu uważasz, że działo się wokół Ciebie zbyt dużo. Może zmiana rytmu startowego podziałała jakoś negatywnie. Druga część sezonu nie była już taka udana. 

Tak naprawdę, nie wiem dokładnie w czym był problem. Wydaje mi się, że problem tkwił w dojeździe.

Fakt, że jesteś siostrzeńcem Adama Małysza mógł być dla Ciebie ułatwieniem?

Myślę, że nie jest to ułatwienie. Wszyscy oczekują od Ciebie wysokich wyników, a jeśli nie idzie to uważają, że uderzyła Ci woda sodowa do głowy, a tak naprawdę tak nie jest. Skoki wydają się łatwym sportem, ale jest tyle elementów, o których kibice nie mają pojęcia.

Sezon 2018/2019 zakończyłeś z dorobkiem 20 pkt w klasyfikacji CoC. To o ponad 500 oczek mniej niż w sezonie poprzednim.

Rzeczywiście, ten sezon nie ułożył się dla mnie najlepiej. Po sezonie chciałem odpocząć i później ciężko pracowałem, żeby było lepiej.

Jesteśmy po Pucharze Kontynentalnym w Predazzo. Jak ocenisz występ we Włoszech, który był chyba jednym z najlepszych w ostatnich miesiącach?

Zawody we Włoszech bardzo mnie cieszą, bardzo fajnie mi się tam skakało już od pierwszego skoku. U mnie problemy są z odbiciem. Jeśli przytrzymam ręce przy odbiciu i utrzymam głowę, żeby nie szła w dół to skoki są dobre.

Przed nami MŚ Juniorów. Z jakim nastawieniem udajesz się na te zawody? Chyba trochę żal Kandersteg, kiedy to byłeś w chyba w życiowej formie. Na co stać Cię obecnie?

Rzeczywiście, było i jest trochę żal. Gdzieś to może mnie w głowie zablokowało, ale staram się myśleć nad tym co jest tu i teraz. Nastawienie mam bardzo dobre i mam ochotę do pracy. Wkładam w to całe swoje serce. Chcę się cieszyć skokami.

Jak oceniasz skocznię w Oberwiesenthal?

Miałem już z nią do czynienia. Jest trochę specyficzna, ale podoba mi się.

Dziękuję za rozmowę i powodzenia!

na zdjęciu: Tomasz Pilch || fot. Anna Nagel, www.skijumper.pl