Alexander Stoeckl krytykuje decyzję władz FIS

Vikersund

Alexander Stoeckl uważa, że konkurs finałowy RAW Air powinien odbyć się w Vikersund. Jeśli tak się nie stanie, ucierpią na tym skoki w Norwegii oraz na całym świecie. 

Trener reprezentacji Norwegii, w rozmowie z portalem adressa.no, zaznaczył, że decyzja FIS ma wpływ na zainteresowanie skokami narciarskimi – Nasza odpowiedzialność nie kończy się na Norwegii. Skoki na całym świecie potrzebują pomocy, aby przetrwać. Musimy robić dobre rzeczy dla naszej dyscypliny, żeby jej popularność nie malała. Najważniejsze są prawa telewizyjne. Niedzielny konkurs w Vikersund był na drugim miejscu pod względem najwyższej oglądalności w całym sezonie. Więcej widzów miał tylko noworoczny konkurs w Garmisch-Partenkirchen – zaznaczył trener Norwegów.

Alexander Stoeckl podkreślił, że nie możemy być pewni, czy władze FIS przywrócą Vikersund do kalendarza. – Z tego co mi wiadomo, a nie wiem wszystkiego, jesteśmy zbyt pewni powrotu Vikersund do kalendarza na kolejny sezon. Myślę, że organizacja konkursu w marcu jest możliwa, ale szanse na to są niewielkie – powiedział trener.

Austriacki szkoleniowiec zauważył, że wiele osób w świecie skoków narciarskich uznaje norweskich działaczy jako zarozumiałych. – Nie jesteśmy aroganccy, ale wszyscy tak o nas myślą. Co my robimy? Jak musimy się zachowywać, aby inni myśleli o nas inaczej? Musimy coś zmienić, jeśli chcemy, aby konkurs w Vikersund się odbył. To jest bardzo proste i trudne jednocześnie.

Ostateczna decyzja w sprawie konkursu finałowego RAW Air zapadnie na spotkaniu FIS w połowie listopada. Norwescy działacze informują, że nie zamierzają się poddawać i będą walczyć o marcowe zawody.

źródło: adressa.no