Virtanen: “Poziom Finlandii to poziom Pucharu Kontynentalnego”

antti aalto

Janne Ahonen, Matti Nykänen czy Matti Hautamaeki są to nazwiska doskonale znane fanom skoków narciarskich. Niestety, należą już do historii sportu, a obecni fińscy zawodnicy znacznie odstają od światowej czołówki. Czy reprezentanci tego kraju mają szansę w najbliższym czasie osiągnąć poziom sprzed kilkunastu lat?

Historia fińskich skoków narciarskich jest niezwykle bogata w sukcesy i trofea. Skoczkowie z tego kraju zgarnęli między innymi 16 medali Igrzysk Olimpijskich w konkursach indywidualnych (8 złotych, 6 srebrnych i 4 brązowe) oraz 4 medale za konkursy drużynowe (po 2 złote i srebrne), 35 medali Mistrzostw Świata (w tym 14 z najcenniejszego kruszcu). W zawodach Pucharu Świata skoczkowie z Finlandii triumfowali w sumie 150 razy, a 7-krotonie wygrywali Puchar Narodów. Dzisiaj po tych wielkich sukcesach nic nie pozostało. Ostatni raz fiński zawodnik wygrał zawody w 2014 roku. Reprezentacja, która niegdyś walczyła o najważniejsze o trofea, dzisiaj może mówić o sukcesie, gdy jakiś z jej z zawodników zdobędzie punkty do klasyfikacji generalnej. Czy jest szansa, aby fińscy skoczkowie ponownie walczyli o najlepsze lokaty?

Tapio Räisänen, były skoczek narciarski uważa, że problem tkwi przede wszystkim w niewłaściwym treningu. Jego zdaniem błędem jest, że skoczkowie trenują na średnich i dużych skoczniach – Skoczkowie trenują w Lahti, Ruce lub Puijo. Po tygodniu trener powinien zdać sobie sprawę, że nie można poprawnie skakać na tych skoczniach. Powtarzają błędy, a im częściej to robią tym trudniej to skorygować. – Räisänen przypomina, jak Matti Nykänen po słabszych występach trenował na małych skoczniach i takie treningi pozwalały mu wrócić do formy. – Oczywiście wiem, że od tamtej pory zmienił się sprzęt do skakania i profile obiektów. Rozmiar skoczni należy wybrać tak, aby móc odtworzyć najlepiej wysiłek z zawodów. Uważam, że nasza drużyna powinna trenować na skoczni o wielkości 60-70 metrów. Powtarzając rażący błąd na obiektach powyżej 100 metrów, powoduje się, że ten błąd mocniej wchodzi w nawyk – dodaje mistrz świata z 1978 roku.

Od lat związany z fińską kadrą – Tuomas Virtanen – wierzy w indywidualne sukcesy fińskich zawodników. Uważa też, że jako drużyna tak bardzo odstają od reszty świata, że przez najbliższe lata nie mają szans, żeby się do niej nawet zbliżyć. – Liczba zawodników jest katastrofalnie niska i nikt nie skacze już z dobrą techniką. Prawdziwy poziom Finlandii jest poniżej Pucharu Świata, w Pucharze Kontynentalnym.

Toni Nieminen, mistrz olimpijski 1992 również zachowuje powściągliwość. – Sukces skoków narciarskich jeszcze nie powrócił, jednak miłość do tego sportu żyje. – Nieminen dostrzega jednak pozytywne zmiany w małych klubach, które powoli się odradzają i wierzy, że najmłodsi będą chcieli nadal trenować skoki – Sport musi być atrakcyjny dla dzieci. Dzieci się nie zmieniły i wciąż chcą prędkości i niebezpiecznych sytuacji, a to oferuje skakanie na nartach. Wraz ze wzrostem liczby hobbystów pojawią się również nowe talenty – wyznał optymistycznie.

Były rektor Uniwersytetu w Oulu, Lauri Lajunen, z mniejszym entuzjazmem wypowiada się na temat sytuacji fińskich skoków – Teraz cieszymy się, jeśli jeden z naszych skoczków kwalifikuje się do drugiej rundy, a wcześniej byliśmy rozczarowani, jeśli żaden z nich nie znalazł się w pierwszej trójce. – Jego zdaniem brak sukcesów przełożył się na słabe finansowanie tej dyscypliny sportu. – Słabe finansowanie, przy obecnej wojnie technologicznej, sprawia że fińscy skoczkowie pozostają jeszcze bardziej w tyle i koło się zamyka. W 2009 roku było około 500 zawodników z licencją, w tym roku ich liczba wynosi 35. Aby poprawić jakość skoków narciarskich, należy zainwestować w juniorów i poprawić warunki wymagane dla sportu – kwituje.

Obecna kadra A fińskiej reprezentacji liczy 4 zawodników, a jej liderem jest Antti Aalto, który w ubiegłym sezonie regularnie punktował w Pucharze Świata. W obecnym sezonie ta sztuka udała mu się zaledwie 4 razy i obecnie z dorobkiem 34 punktów zajmuje 39. miejsce w klasyfikacji generalnej. Aalto najlepszy rezultat uzyskał w niemieckim Titisee-Neustadt, gdzie skoki na odległość 136 i 129 metrów dały mu 21. lokatę. Poza nim, punkty zdobył jeszcze Niko Kytösaho. Szczęśliwe okazały się dla niego zawody w Ruce, kiedy to skok na 124,5 metra pozwolił mu na, pierwszy w jego karierze, awans do drugiej serii.