Waga skoczków narciarskich. Zmiana procedur kontroli zawodnika

FIS Cup

Anoreksja, wychudzenie i odstające żebra. Waga skoczków narciarskich od lat jest tematem gorących dyskusji. Międzynarodowa Federacja Narciarska postanowiła zmusić skoczków, by przybrali na wadze. 

FIS planuje wprowadzić zmiany w procedurze kontroli zawodnika. Chce w ten sposób walczyć z problemem nadmiernie wychudzonych skoczków. Już w najbliższym sezonie, mają być oni ważeni bez butów i wkładek, które ważą do 2 kilogramów. Aktualnie do ich masy doliczano ciężar części sprzętu. Reguła mówi, że prawidłowe BMI utrzymane powinno być, co najmniej na poziomie 21 (ważone w kombinezonie i butach). Wówczas zawodnik może skakać na nartach o maksymalnej długości – 145% swojego wzrostu.

Wskaźnik BMI (indeks masy ciała) to wzór matematyczny, który wyraża m.in. zawartość tkanki tłuszczowej w organizmie na podstawie proporcji masy ciała mierzonej w kilogramach do wzrostu w metrach. BMI osoby ważącej 70 kg i mierzącej 175 cm będzie wynosiło 22,86. Skoczek mierzący 170 cm, chcąc utrzymać BMI na poziomie 21, powinien ważyć niespełna 61 kg.

Waga skoczków narciarskich wraca w tym roku na medialne nagłówki po raz drugi. Temat ten, został szeroko omówiony po dodaniu kontrowersyjnego zdjęcia przez Vojtecha Stursę.

fot. Instagram, Vojtech Stursa

W przeszłości, problemy z anoreksją miał m.in. Sven Hannawald. O posiadanie nieodpowiedniej masy ciała oskarżano także Kamila Stocha i Petera Prevca. Skoczkowie, którzy nie spełnią wymagań FIS, będą zmuszeni skakać na krótszych nartach. Nie wszyscy twierdzą, że jest to problematyczne. Wielu trenerów sądzi, że z krótszymi “deskami” skoczkom wygodniej ułożyć się w locie.