Walter Hofer podekscytowany budową skoczni w Tromsø

Walter Hofer

Na wtorkowej konferencji prasowej w Tromsø Walter Hofer zasiadł u boku Johanna Andre Forfanga. Dyrektor Pucharu Świata chce, by miasto dołączyło do międzynarodowej rywalizacji najszybciej, jak to możliwe. 

Sprawa skoczni w Tromsø rozwija się coraz dynamiczniej. Na początku kwietnia informowaliśmy o spotkaniu Johanna Andre Forfanga z Kristin Røymo – burmistrz miasta. Medalista olimpijski od wielu lat zabiega o to, by wybudowano obiekt w jego rodzinnych stronach. Sam był zmuszony przeprowadzić się do Trondheim, żeby trenować na najwyższym poziomie.

Zobacz też: Johann Andre Forfang spotkał się z burmistrz Tromsø!

We wtorek odbyła się konferencja prasowa, w której wziął udział Walter Hofer wraz z Johannem i jego ojcem Hugo Forfangiem. – Skoki narciarskie są dziedzictwem Norwegii. Główne skocznie znajdują się w Oslo, Lillehammer i Trondheim. Mamy tam świetne konkursy w lutym i marcu, ponieważ są tam wtedy najlepsze warunki. Jednak początek sezonu jest za wczesny na Trondheim i Lillehammer. Możemy mieć wówczas zawody w Finlandii, ale nie w Norwegii – mówił dyrektor Pucharu Świata.

Rozwiązaniem jest budowa skoczni w Tromsø. – Jest to piękne miejsce z ogromnym potencjałem. Musimy zrobić coś więcej, by móc tam skakać – zaznaczył Hofer. Według niego śnieg w listopadzie i grudniu nie jest problemem. Ma nadzieję, że mimo sztucznego naśnieżenia, uda się pokazać zimowy krajobraz telewidzom na całym świecie. Chciałby również, by miasto gościło zawodników podczas Letniej Grand Prix.

Największym pytaniem są finanse. Jak mówi Hofer, nie uwzględniając infrastruktury, koszt inwestycji przekroczy 6 milionów euro. Przekłada się to na 60 milionów koron norweskich. Cena znacznie wzrasta, uwzględniając zużycie wody, wyposażenie, urządzenia i wybudowanie drogi. Na szczycie wzgórza znajduje się również restauracja.

Za dwa lata odejdę na emeryturę. Mam nadzieję, że do tego czasu rozpoczniemy Puchar Świata w Tromsø – mówi nieco żartobliwie Hofer. Jednak pięcioletnia perspektywa jest bardziej realistyczna. – Tak na poważnie, skończenie wszystkiego w 2 lata jest zbyt optymistyczne – podsumowywał. – Uważam, że nie powinniśmy tracić czasu. Do 2023 roku wszystko powinno być gotowe.

 

 

Fot. Ronald Johansen / iTromsø
Źródło: aftenposten.no