Weekend na skoczni #46 – Stephan Leyhe wygrał “Willingen Three”

Stephan Leyhe to bohater minionego weekendu. Niemiec okazał się najlepszy podczas zawodów w Willingen, czyli swojej rodzinnej miejscowości. Na podium po raz 70. stanął także Kamil Stoch. W niedzielnych zawodach COC w Brotterode w czołowej trójce znaleźli się Polacy – Paweł Wąsek i Stefan Hula.

Leyhe nie mógł wyobrazić sobie lepszego premierowego zwycięstwa w Pucharze Świata. Triumfował w mieście, z którego pochodzi, a do tego otrzymał pokaźną premię finansową za zwycięstwo w turnieju Willingen Five. W tym sezonie nie udało się rozegrać niedzielnego konkursu, więc do klasyfikacji liczyły się tylko trzy skoki. Wyśmienitą formę w Willingen zaprezentowali Słoweńcy – Anze Semenic i Ziga Jelar. Semenic powrócił do czołowej dziesiątki PŚ. Ostatni raz zajął miejsce w top10 podczas zawodów w Planicy w 2019 roku. Jelar natomiast poprawił swój najlepszy rezultat w życiu. 17. miejsce jest obiecującym prognostykiem na kolejne konkursy.

Na podium Pucharu Świata wrócił Kamil Stoch. Po zwycięstwie w Zakopanem czekaliśmy na ten moment zaledwie 2 tygodnie. Nieco słabszą formę zaprezentował Dawid Kubacki, ale był to dopiero pierwszy konkurs w tym roku, w którym Kubacki nie znalazł się w czołowej dziesiątce. Nie ma powodów do obaw, bo 29-latek jest w swojej życiowej formie i będzie walczył o Kryształową Kulę. Trzecim z Polaków w drugiej serii był Jakub Wolny. 24-latek po indywidualnych treningach wrócił na skocznię i od razu mogliśmy zobaczyć efekty. Pierwsze punkty od konkursu PŚ w Klingenthal. Punktów do klasyfikacji generalnej nie wywalczyli Piotr Żyła, Aleksander Zniszczoł, Klemens Murańka i Andrzej Stękała.

W miniony weekend skoczkowie rywalizowali również w Brotterode. Na niemieckiej skoczni wystartowało pięciu Polaków, w tym dwóch reprezentantów kadry A. W sobotnich zmaganiach triumfował Rok Justin, wyprzedzając Ulricha Wohlgenannta i Andreasa Graneruda Buskuma. Tylko dwóch Polaków zakwalifikowało się do drugiej serii. Paweł Wąsek zakończył zmagania na 15. miejscu, a Maciej Kot był dopiero 30. Poza finałem znaleźli się Adam Niżnik i Kacper Juroszek, a Stefan Hula został zdyskwalifikowany za nieprzepisowy kombinezon.

W niedzielnych zawodach Polacy poradzili sobie zdecydowanie lepiej. Na podium obok Joacima Oedegaarda Bjoerenga stanęło dwóch Biało-Czerwonych. Na drugiej pozycji uplasował się Paweł Wąsek, a trzeci był Stefan Hula. Dla 33-latka było to pierwsze zimowe podium w zawodach międzynarodowych od grudnia 2013 roku. Wówczas zajął 2. miejsce w zmaganiach COC w Renie. Na 15. miejscu konkurs zakończył Maciej Kot. Poza trzydziestką ponownie uplasowali się Adam Niżnik i Kacper Juroszek. Niżnikowi do awansu zabrakło nieco ponad punktu.

Najbliższy weekend będzie bardzo interesujący dla fanów skakania na nartach. Najlepsi skoczkowie udadzą się do Kulm, gdzie po raz pierwszy w tym sezonie zostaną rozegrane konkursy Pucharu Świata w Lotach. W tym sezonie docelową imprezą są Mistrzostwa Świata w Lotach, więc pierwsze przetarcie na skoczni mamuciej może być niezwykle ciekawe. Tymczasem COC przenosi się za ocean. Na Cooper Peak w Iron Mountain rywalizować będzie m.in. czterech Polaków – Paweł Wąsek, Stefan Hula, Maciej Kot i Kacper Juroszek. W tym samym czasie w Villach odbędą się zawody FIS Cup. Informacje o wszystkich konkursach w najbliższy weekend na stronie SkiJumper.pl.

Weekend na skoczni to cykl podsumowań wydarzeń ze świata skoków narciarskich. Ukazuje się co tydzień na portalu Skijumper. Wszystkie informacje przekazywane w tekstach są indywidualnymi przemyśleniami autora.
Stefan Hula || fot. Anna Nagel, SkiJumper.pl