Paweł wąsek

Konkursy Letniej Grand Prix w Courchevel były pierwszymi w obecnym sezonie letnim, w których Polacy nie odegrali dużej roli. W rywalizacji wzięli udział skoczkowie kadry B.

Konkurs LGP kobiet w Courchevel

Weekend na skoczni Tremplin du Paz (HS135) rozpoczął się od piątkowego konkursu Letniej Grand Prix kobiet. W zawodach wzięły udział zaledwie 33 skoczkinie, a Polskę reprezentowała 17-letnia Kinga Rajda.

Pierwsza seria zakończyła się zdecydowanym prowadzeniem, wracającej do formy, Japonki Sary Takanashi. 22-letnia skoczkini wylądowała na 120 metrze. Jednak dzięki niekorzystnym warunkom wietrznym otrzymała wysoką bonifikatę i pokonała Niemki Julianę Seyfarth (120,5 m) oraz Katharinę Althaus (117,5 m). Niestety udział w konkursie na pierwszej serii zakończyła Kinga Rajda. Skok na odległość 89,5 m, przy niskich notach za styl, nie wystarczył na wejście do drugiej serii. Jedyna Polka ukończyła zawody w Courchevel na 31 miejscu.

W drugiej części zmagań najlepsze skoki oddały Ema Klinec i Sara Takanashi. Obie wylądowały na 131,5 m, ustanawiając żeński rekord skoczni w Courchevel. Zawody wygrała Japonka, dzięki przewadze punktowej z pierwszej serii. Drugie miejsce zajęła Klinec (120,5 m w I serii), a podium uzupełniła Yuki Ito (117 i 125 m).

Kolejne zawody cyklu odbędą się w przyszły weekend w czeskim Frenstacie. U naszych południowych sąsiadów zostaną rozegrane dwa konkursy indywidualne na skoczni o rozmiarze HS106.

W klasyfikacji generalnej cyklu prowadzi triumfatorka obu konkursów Sara Takanashi przed Yuki Ito i Emą Klinec. Jedyna sklasyfikowana Polka – Kinga Rajda plasuje się na 33 miejscu.

Klasyfikacja generalna Letniej Grand Prix kobiet

Konkurs LGP mężczyzn w Courchevel

Mężczyźni skakali w sobotę. Długi dzień ze skokami rozpoczął się od przedpołudniowych kwalifikacji i zakończył wieczornym konkursem. Polskę reprezentowała kadra B, czyli Przemysław Kantyka, Tomasz Pilch, Aleksander Zniszczoł, Bartosz Czyż, Paweł Wąsek i będący poza systemem szkolenia Andrzej Stękała.

Do serii kwalifikacyjnej przystąpiło 59 skoczków. Najlepszym okazał się 18-letni Słoweniec Timi Zajc, który wylądował w świetnym stylu na 134 m. Drugi był Niemiec Karli Geiger (130,5 m), a na trzecim miejscu kwalifikacje zakończył Norweg Robert Johansson (133 m).

Najlepszym z Polaków w kwalifikacjach okazał się Przemysław Kantyka. Skok 22-latka na 123 m pozwolił zająć 18 miejsce i uzyskać kwalifikację do wieczornego konkursu. Pozostali Polacy spisali się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Aleksander Zniszczoł był 31. (118,5 m), Tomasz Pilch 47. (106,5 m), Andrzej Stękała 49. (101 m), Paweł Wąsek 50. (100,5 m). Jedynym Polakiem, który nie zakwalifikował się do konkursu był Bartosz Czyż. Reprezentant Polski został zdyskwalifikowany za nieprzepisowy kombinezon.

W pierwszej serii najlepszy okazał się Evgeniy Klimov. Rosjanin wylądował na 132 metrze i zdobył niemal 8 pkt przewagi nad drugim Danielem Huberem (128,5 m). Trzecie miejsce na półmetku zajmował Stefan Kraft (123,5 m). Tylko jeden z Polaków zdołał awansować do drugiej serii. Przemysław Kantyka po skoku na 118 m zajmował 23 miejsce.

Niewiele do zdobycia pierwszych punktów w cyklu LGP 2018 zabrakło Andrzejowi Stękale. Pozostający poza kadrami szkoleniowymi 23-latek wylądował na 114 m i o 0,8 pkt przegrał z Gregorem Deschwandenem miejsce w czołowej 30. Aleksander Zniszczoł zajął 41 lokatę (109,5 m), a Paweł Wąsek uplasował się na 46 miejscu (104 m). W konkursie zdyskwalifikowany został Tomasz Pilch. Powodem podobnie jak w przypadku Bartosza Czyża w kwalifikacjach był nieprzepisowy kombinezon.

W drugiej serii najlepszą próbę oddał Roman Koudelka. Skok na 130 metrów ze znakomitym lądowaniem pozwolił reprezentantowi Czech na awans z 9 miejsca na najniższy stopień podium. Walka o zwycięstwo rozegrała się pomiędzy Danielem Huberem i Evgeniyem Klimovem. Lepszy okazał się Rosjanin, który zawody zakończył skokiem na 129 metrów. Austriak w drugiej serii skoczył aż 133,5 m, ale niższa bonifikata za wiatr oraz strata z pierwszej serii nie pozwoliła pokonać znakomitego Klimova.

Czwarte miejsce zajął Timi Zajc (125 i 128,5 m), piąty był Yukiya Sato (131 i 127,5 m), a na szóstym miejscu konkurs zakończył Karl Geiger (121 i 129,5 m). Bardzo silny wiatr pozbawił wysokiego miejsca Stefana Krafta. Trzeci po pierwszej serii Austriak musiał ratować się przed upadkiem lądując na 70 metrze. Przez kłopoty w drugim skoku spadł na 28 lokatę.

Przemysław Kantyka w drugiej serii oddał świetny skok na 128,5 metra, jednak stracił kilka punktów przez problemy przy lądowaniu. Jak się okazało kilka minut po konkursie, to nie były jedyne kłopoty Polaka. Sepp Gratzer, zajmujący się kontrolą sprzętu, dopatrzył się nieprawidłowości w kombinezonie skoczka z Polski. Wynik drugiego skoku został unieważniony i Kantyka został sklasyfikowany na 30 miejscu. Podobny los spotkał Japończyka Naoki Nakamurę, jednak wyższa pozycja po pierwszej serii pozwoliła Japończykowi na zajęcie 29 miejsca w konkursie.

Kolejne zawody odbędą się 24 i 25 sierpnia w japońskiej Hakubie. W Kraju Kwitnącej Wiśni Polskę reprezentować będzie ponownie kadra B.

W klasyfikacji generalnej cyklu liderem pozostał Kamil Stoch (300 pkt). Drugą pozycję zajmuje Piotr Żyła (230 pkt), natomiast na trzecie miejsce awansował Evgeniy Klimov (205 pkt).

Klasyfikacja generalna LGP mężczyzn

fot. Anna Nagel || www.skijumper.pl