PŚ WISŁA 2018

Karl Geiger zdominował konkursy Letniej Grand Prix w Rasnovie. Dwukrotnie na podium znaleźli się Polacy – w sobotę Piotr Żyła, a w niedzielę Dawid Kubacki. W Pucharze Kontynentalnym w Zakopanem najlepsi byli Austriacy – Stefan Huber i Philipp Aschenwald. 

Zawody Letniej Grand Prix w Rasnovie odbyły się na skoczni Trambulină Valea Cărbunării (HS-97). Stefan Horngacher do Rumunii zabrał najlepszych polskich skoczków – Kamila Stocha, Macieja Kota, Dawida Kubackiego, Piotra Żyłę, Stefana Hulę oraz Jakuba Wolnego. Na liście startowej pojawiło się zaledwie 41 zawodników, przez co odwołane zostały piątkowe kwalifikacje. Niecodziennym wydarzeniem był brak zawodników z kraju organizującego zawody. Niestety, poziom, jaki reprezentują rumuńscy skoczkowie, nie pozwolił na ich uczestnictwo w rywalizacji.

Sobotni konkurs rozpoczął się od pięciu dyskwalifikacji za nieprzepisowy kombinezon. Tym samym, w pierwszej serii konkursowej skoku nie mogli oddać Markus Rupitsch, Domen Prevc, Stephan Leyhe, Junshiro Kobayashi oraz Yukiya Sato. Po pierwszej części zawodów na prowadzeniu był Karl Geiger (98 m), który wyprzedzał Piotra Żyłę (95,5 m) oraz Vladimira Zografskiego (94,5 m). Niemal wszyscy Polacy plasowali się w czołowej dziesiątce. Dawid Kubacki (94 m) był 5, Jakyb Wolny (93,5 m) 6, Stefan Hula (93,5 m) 8, Maciej Kot (95 m) 9. Najsłabszy skok z Polaków oddał niespodziewanie Kamil Stoch, który pierwszą serię zakończył na 13 miejscu (91 m).

W drugiej serii najlepszy skok ponownie oddał Karl Geiger (99 m). Niemiec, pomimo niekorzystnych warunków zdołał ustanowić rekord skoczni w Rasnovie. 7,9 pkt do Geigera stracił Piotr Żyła. Skok na 97 m pozwolił Polakowi na zajęcie drugiego miejsca. Podium uzupełnił lider klasyfikacji cyklu LGP Evgeniy Klimov (98 m).

Tuż za podium uplasował się Dawid Kubacki (97 m). Kolejne miejsca zajęli Vladimir Zografski (94,5 m) oraz Ryoyu Kobayashi (97 m). W czołowej dziesiątce konkurs zakończyli również Stefan Hula (95 m), Roman Koudelka (95 m), Maciej Kot (94,5 m) oraz Jakub Wolny (93,5 m). Kamil Stoch zajął 12 miejsce (95,5 m). W sobotnim konkursie punktowali Austriak Mika Schwann, a także Słoweniec Rok Tarman. Dla obu skoczków były to pierwsze w karierze punkty Letniej Grand Prix, dzięki czemu zawodnicy uzyskali dożywotnią możliwość startu we wszystkich konkursach pod egidą FIS.

W drugiej serii sobotnich zawodów zdyskwalifikowano aż 3 uczestników. Ponownie, powodem dyskwalifikacji był nieprzepisowy kombinezon. Drugiej próby nie mogli oddać: Viktor Polasek, Julian Wienerroither oraz Anze Lanisek.

Drugi konkurs Letniej Grand Prix w Rasnovie rozegrano w niedzielę. Zwycięzcą został Niemiec Karl Geiger. Skoki na 99,5 m oraz 100,5 m pozwoliły na wypracowanie bezpiecznej przewagi nad Evgeniyem Klimovem (98 i 101,5 m). Rosjanin w drugim skoku poprawił rekord skoczni o 2,5 m. Miejsce na podium zajął również Dawid Kubacki. Trzecie miejsce, Polak może zawdzięczać długim skokom (98 i 98,5 m) w pięknym stylu.

Za podium uplasowali się Piotr Żyła (95,5 i 96,5 m), Kamil Stoch (95 i 96,5 m) oraz Stefan Hula (96,5 i 96,5 m). Świetną formę w Rasnovie potwierdził również Ryoyu Kobayashi, który uplasował się na 7 miejscu (96,5 i 94,5 m). Czołową dziesiątkę uzupełnili Jakub Wolny (94,5 i 96 m), Stephan Leyhe (95,5 i 94 m) oraz Maciej Kot (94,5 i 94 m).

W niedzielę w Rasnovie miały miejsce dwa wydarzenia bez precedensu w historii skoków narciarskich. Po pierwsze – sześciu Polaków w czołowej dziesiątce zawodów z cyklu Letniej Grand Prix! Po drugie – aż 9 dyskwalifikacji za nieprzepisowy kombinezon. W konkursie nie mogli wziąć udziału: Sabirzhan Muminov, Julian Wienerroither, Rok Tarman, Anze Lanisek, Cestmir Kozisek, Yuken Iwasa, Andreas Wank oraz Roman Koudelka. Po drugiej serii do grona zdyskwalifikowanych dołączył Lukas Hlava, który po pierwszej części zawodów plasował się na 19 pozycji.

W klasyfikacji generalnej cyklu o zwycięstwo może powalczyć jeszcze tylko 4 skoczków. Zdecydowanym faworytem jest Evgeniy Klimov, który uzbierał dotychczas 505 pkt. Drugie miejsce zajmuje Kamil Stoch ze stratą 138 pkt, a 7 oczek mniej w klasyfikacji ma trzeci Piotr Żyła. Szanse na triumf w klasyfikacji końcowej zachował także zwycięzca obu konkursów w Rasnovie – Karl Geiger. Do końca cyklu Letniej Grand Prix pozostały tylko dwa konkursy indywidualne. Pierwszy przystanek to Hinzenbach w najbliższą sobotę, a ostatnie zawody odbędą się w Klingenthal, w środę 3 października.

Klasyfikacja generalna cyklu Letniej Grand Prix po 9 zawodach

W miniony weekend odbyły się zawody Pucharu Kontynentalnego w Zakopanem. Na Wielkiej Krokwi wystartowało aż 65 skoczków, w tym 12 reprezentantów Polski.

Zwycięzcą sobotnich zawodów został Stefan Huber. Bardzo dalekie skoki (137,5 i 138,5 m) w świetnym stylu pozwoliły wyprzedzić Kiliana Peiera (133 i 127,5 m) o 6,6 pkt. Trzecie miejsce zajął Moritz Baer, który lądował na 129 i 133,5 m. Prowadzący po pierwszej serii Zak Mogel (138 i 129 m) ostatecznie musiał zadowolić się czwartą pozycją, a do Baera stracił zaledwie 0,8 pkt.

Dziewiąte miejsce w sobotnim konkursie zajął najlepszy z Polaków – Aleksander Zniszczoł, który skoczył 133,5 oraz 127 m. Na 15 pozycji sklasyfikowano Pawła Wąska (127,5 i 124,5 m), a 20 był Tomasz Pilch (125 i 127,5 m). W drugiej serii zawodów wystąpili również Przemysław Kantyka (119 i 130 m, 21 miejsce) oraz Andrzej Stękała (115 i 117 m, 27 miejsce). Pozostali Polacy nie zakwalifikowali się do drugiej części. W sobotnim konkursie, za nieprzepisowy kombinezon zdyskwalifikowano Amerykanina Patricka Gasienicę.

W niedzielnych zawodach najlepsi byli Austriacy. Zwycięzcą okazał się Philipp Aschenwald, dla którego było to już szóste zwycięstwo w konkursie Pucharu Kontynentalnego tego lata, a trzecie w Polsce (wcześniej Wisła i Szczyrk). Aschenwald (139 i 134 m) pokonał Stefana Hubera (133 i 139,5 m) oraz Zaka Mogela (132 i 139 m). Niestety w czołowej dziesiątce nie znalazł się żaden przedstawiciel kadry polskiej.

Najlepszym z Polaków w niedzielnych zawodach okazał się Przemysław Kantyka. 22-latek zajął 13 miejsce (134,5 i 132 m). Paweł Wąsek (131 i 128 m) był 17, a Aleksander Zniszczoł (128 i 131 m) wspólnie z Tomaszem Pilchem (129 i 128 m) uplasowali się na 19 miejscu. O sporym pechu może mówić powracający do rywalizacji Klemens Murańka. Do awansu do drugiej części zawodów i zdobyciu punktów Pucharu Kontynentalnego zabrakło mu zaledwie 0,9 pkt.

Do końca letniej części Pucharu Kontynentalnego zostały zaledwie dwa konkursy. Oba odbędą się w najbliższy weekend w niemieckim Klingenthal. Wiadomo już, że zwycięzcą cyklu zostanie Philipp Aschenwald, który na swoim koncie ma 814 punktów. Drugi jest Kilian Peier (448 pkt), a trzeci Zak Mogel (409 pkt).

Klasyfikacja generalna Pucharu Kontynentalnego po 11 zawodach