Weekend na skoczni #27 – Mistrz Eisenbichler

seefeld

W miniony weekend wszystkie oczy były zwrócone na Innsbruck. W stolicy Tyrolu wręczono pierwsze dwa komplety medali w Mistrzostwach Świata. Największym wygranym został Markus Eisenbichler, który po weekendzie jest bogatszy o dwa złota.

Na skoczni Bergisel (HS130) rozegrano zawody o Mistrzostwo Świata na skoczni dużej indywidualnie i drużynowo. W odbywających się co dwa lata konkursach mistrzowskich każdy kraj ma prawo wystawić 4 skoczków. Tym samym, szczególnie w kwalifikacjach, na skoczni pojawiają się mało znani sportowcy. W rywalizacji na skoczni dużej można było zobaczyć m. in. reprezentantów Ukrainy i Węgier.

Sobotnie zmagania o tytuł Mistrza Świata na skoczni dużej wygrał Markus Eisenbichler. Podium uzupełnili Karl Geiger oraz Killian Peier. Ogromną niespodzianką był brak medalu dla Ryoyu Kobayashiego. Japoński skoczek, pomimo dominacji w tym sezonie, otarł się o podium w najważniejszym konkursie roku, przegrywając z Peierem o 4,1 pkt. Piąte miejsce przypadło Kamilowi Stochowi, a w drugiej dziesiątce plasowali się Dawid Kubacki i Piotr Żyła. Jakub Wolny nie awansował do drugiej serii. Od wielu lat panuje przekonanie, że “konkursy mistrzowskie rządzą się swoimi prawami”. Zawody w Innsbrucku mogą być podręcznikowym przykładem potwierdzającym tę tezę.

W niedzielę, skoczkowie rywalizowali w konkursie drużynowym. Na belce startowej w drużynie polskiej Jakuba Wolnego zastąpił Stefan Hula. Niestety, nie zdołał oddać dwóch dobrych skoków i reprezentacja Polski uplasowała się na 4. lokacie. Mistrzostwo Świata z ogromną przewagą zdobyła drużyna niemiecka. Na podium stanęli także Austriacy i Japończycy. Na skoczni Bergisel Polacy rzadko odnosili sukcesy i niestety taki trend pozostał po pierwszej części Mistrzostw. Wielkie święto narciarstwa klasycznego jeszcze się nie kończy. Już w najbliższy weekend skoczkowie powalczą o medale na skoczni normalnej w Seefeld w konkursach indywidualnym i mieszanym.

Zobacz też: Wyniki środowych treningów mężczyzn na skoczni w Seefeld

O Mistrzostwo Świata rywalizowały także kobiety. Na skoczni normalnej w Seefeld obyło się bez większych niespodzianek. Triumfatorką zmagań została liderka Pucharu Świata – Maren Lundby. Na podium znalazły się także Katharina Althaus i reprezentantka gospodarzy Daniela Iraschko-Stolz. Po raz pierwszy w Mistrzostwach Świata zaprezentowały się Polki. Zawody na 23. miejscu ukończyła Kamila Karpiel, natomiast Kinga Rajda uplasowała się na 34. pozycji. Wynik Kamili Karpiel to najlepszy rezultat w historii polskich skoków kobiet. Po świetnym występie w konkursie indywidualnym, z niecierpliwością czekamy na sobotni konkurs mieszany, w którym zadebiutuje polska kadra.

W Seefeld panie walczyły również w zmaganiach drużynowych. W najnowszej dyscyplinie skoków narciarskich triumf odniosły Niemki przed Austriaczkami i Norweżkami. Niestety Polki nie wzięły udziału we wtorkowych zawodach. Polski Związek Narciarski postanowił, że do Austrii udadzą się tylko dwie skoczkinie.

Zawodnicy i zawodniczki, którzy nie zmieścili się w kadrach na Mistrzostwa Świata rywalizowali w ramach Pucharu Kontynentalnego w niemieckim Brotterode. Na skoczni o rozmiarze 117 m najlepsi byli Clemens Aigner oraz Marius Lindvik. W sobotnich zawodach najlepszy rezultat w karierze wywalczył Paweł Wąsek. 20-latek uplasował się na drugiej lokacie. Na podiach stawali również Ulrich Wohlgenannt oraz Zak Mogel.

W Brotterode skakał także Maciej Kot, jednak członek kadry A nie spisał się najlepiej. Na niemieckiej skoczni zajął 23. i 16. miejsce. Lepiej radził sobie Aleksander Zniszczoł, który w Brotterode był 13. i 9. Andrzej Stękała i Przemysław Kantyka zajmowali miejsca w trzeciej i czwartej dziesiątce zawodów. Najlepszy wynik w karierze w Brotteroge osiągnął Norweg Fredrik Villumstad. 20-latek zdołał wywalczyć 9. i 13 miejsca. Prawdopodobnie dobre rezultaty mogą być przepustką dla Villumstada do udziału w konkursach RAW Air, w ramach tzw. kwoty narodowej.

Przed konkursem Mistrzostw Świata w Brotterode skakały także Kamila Karpiel i Kinga Rajda. Dwa razy uplasowały się w czołowej dziesiątce, a Karpiel w sobotnich zawodach zdołała zakończyć zawody na 2. miejscu. Dzięki świetnym wynikom Karpiel zajęła również 2. miejsce w klasyfikacji końcowej cyklu COC. W Brotterode do rywalizacji w zimowym COC po 3 latach przerwy powróciła Joanna Szwab. Polka zajęła 18. i 19. miejsca.

W najbliższy weekend czekają nas ostatnie rozstrzygnięcia w Mistrzostwach Świata. W Seefeld o medale powalczą skoczkowie na skoczni normalnej oraz drużyny mieszane. W norweskiej Renie odbędą się natomiast dwa konkursy COC mężczyzn.

Weekend na skoczni to cykl podsumowań wydarzeń ze świata skoków narciarskich. Ukazuje się co tydzień na portalu Skijumper. Wszystkie informacje przekazywane w tekstach są indywidualnymi przemyśleniami autora.