Weekend na skoczni #31 – Kubacki na czele polskiej kompanii

Kubacki

W ciepły, deszczowy weekend odbyły się inauguracyjne zawody LGP w Wiśle. Pomimo zagrożeń ze strony pogodowej, wszystkie konkursy odbyły się bez problemów. Powrót skoków na najwyższym poziomie był dla kibiców wyborną ucztą. Na pierwsze danie zaserwowano zmagania drużynowe, a niedzielny deser stanowił konkurs indywidualny. Dobrą formę podczas weekendu pokazał Dawid Kubacki. 

W sobotnich zawodach drużynowych faworytem byli Polacy, Słoweńcy i Norwegowie. Najlepsze drużyny można było wytypować po piątkowych seriach treningowych i kwalifikacjach. Michal Doleżal postanowił wybrać zaskakujący skład. O ile udział Kamila Stocha, Dawida Kubackiego czy Piotra Żyły można było przewidzieć jeszcze przed weekendem w Wiśle, o tyle obecność Aleksandra Zniszczoła w najlepszej polskiej czwórce zaskoczyła wielu. Zniszczoł bronił się jednak wynikami na skoczni im. Adama Małysza. Tym samym powrót do światowej czołówki dla 25-latka jest coraz bliżej. 

W konkursie drużynowym Zniszczoł wystąpił po raz pierwszy od marca 2015 roku. W wiślanych zawodach Polacy nie byli gościnni i potwierdzili swoją klasę sportową. Pokonali Słoweńców niemal 60-punktową różnicą. Bardziej zacięta rywalizacja toczyła się o pozostałe lokaty w czołówce. Na podium znaleźli się Norwegowie, którzy wyprzedzili Niemców zaledwie o 0,7 pkt. Piąte miejsce zajęła Japonia.

W kadrze skoczków z Kraju Kwitnącej Wiśni po raz pierwszy w karierze na konkursie drużynowym znalazł się Keiichi Sato. Na potwierdzenie trafnego wyboru szkoleniowca K. Sato miał drugą najlepszą notę w zespole. W “drużynówce” zadebiutowali także przedstawiciele Finlandii – Arttu Pohjola i Niko Kytosaho. Finowie zajęli ostatnie, 10. miejsce. Aktualne miejsce Finlandii w hierarchii skoków narciarskich oddaje fakt, że 18-letni Pohjola, który w styczniu plasował się na 51. miejscu w konkursie FIS Cup w Zakopanem, znalazł się w najlepszej czwórce skoczków z tego kraju. W Wiśle najkrótszy skok w konkursie, z lądowaniem na 100. metrze.

Niedzielne zawody to ponownie świetna dyspozycja polskich skoczków. Na liście startowej pojawiło się aż 11 Polaków! Zabrakło jedynie Stefana Huli, który przepadł w piątkowych kwalifikacjach. Absolutnym debiutantem w zawodach rangi LGP był Kacper Juroszek. 18-latek zajął w konkursie 46. miejsce, ustępując minimalnie koledze klubowemu Tomaszowi Pilchowi. W Wiśle zadebiutowali również Keiichi Sato oraz Dominik Peter. Japończyk zakończył zawody na 7. miejscu i potwierdzają się przypuszczenia, że w tym sezonie letnim może pojawić się w światowej czołówce. Szwajcar uplasował się na 43. pozycji.

Zwycięzcą niedzielnego konkursu został 19-latek ze Słowenii – Timi Zajc. O talencie Słoweńca mówi się już co najmniej od dwóch lat. Wówczas Zajc po dobrych występach w Letnim Pucharze Kontynentalnym otrzymał powołanie od Gorana Janusa na zawody PŚ w Wiśle. Na skoczni im. Adama Małysza został zdyskwalifikowany, ale dobrą postawę zaprezentował szerokiej publiczności w kolejnych startach. Po kilkunastu miesiącach regularnego meldowania się w drugiej dziesiątce zawodów o Puchar Świata zdołał dołączyć do grona triumfatorów i w lutym 2019 wygrał konkurs lotów na skoczni w Obestdorfie. Sezon letni rozpoczął od pojedynku z Jewgienijem Klimowem podczas LPK w Kranju. W pierwszym konkursie wspólnie wygrali, a w drugim minimalnie lepszy okazał sie Rosjanin. W Wiśle Timi Zajc wziął rewanż i pokonał Klimowa.

Na podium konkursu indywidualnego w Wiśle znalazł się także Dawid Kubacki, który spisywał się najlepiej z Polaków podczas całego weekendu. W czołowej dziesiątce zmagania zakończył również Piotr Żyła (5. miejsce). Na dwunastej pozycji wspólnie z Robertem Johanssonem uplasował się Aleksander Zniszczoł. Dla członka polskiej kadry B jest to najlepszy występ w zawodach LGP od września 2014 roku! Wówczas w słabo obsadzonym konkursie w Niżnym Tagile zajął 10. lokatę. Wygląda na to, że Zniszczoł wraca na wysoki poziom. Dobrze zaprezentował się także Maciej Kot, który zajął 15. miejsce.

Na dalszych pozycjach punktowanych znalazło się kolejnych czterech polskich skoczków. Nieco poniżej oczekiwań, po sobotnich skokach w konkursie drużynowym, skakał Kamil Stoch. Dwie próby niewiele ponad punkt konstrukcyjny skoczni pozwoliły na zajęcie 19. miejsca. Nie można zapominać, że te zawody to pierwsze konkursowe przetarcie w nowym sezonie, a Mistrz Olimpijski z pewnością szykuje swoją najlepszą formę na zimową część rywalizacji. W trzeciej dziesiątce uplasowali się Andrzej Stękała, Jakub Wolny i Klemens Murańka. Zwłaszcza występ Stękały można uznać za swego rodzaju niespodziankę. Mieszkaniec Zakopanego od kilku sezonów nie potrafił zakwalifikować się do drugiej serii zawodów LGP, ale tym razem sztuka ta się udała. Punktów LGP nie wywalczyli najmłodsi Polacy. Pawłowi Wąskowi zabrakło zaledwie 0,8 pkt, a Pilch i Juroszek znaleźli się w piątej dziesiątce.

Największą niespodzianką zawodów w Wiśle było odpadnięcie po pierwszej serii Stefana Krafta. Austriak zepsuł skok i zajął ostatecznie 37. miejsce. Rodacy Stefana Horngachera nie weszli najlepiej w sezon. Punkty w Wiśle zdobyli tylko Stefan Huber i Gregor Schlierenzauer, ale oboje zakończyli zawody w trzeciej dziesiątce. Dobrą postawę natomiast zaprezentował Viktor Polasek. Czeski jedynak w drugiej serii zawodów zdołał oddać świetny skok na 129,5 m, co pozwoliło mu zająć 18. miejsce w konkursie. Dla Czecha jest to drugi najlepszy wynik w LGP w karierze (po 13. pozycji rok temu w Rasnovie).

W przyszły weekend ponownie tylko LGP. Tym razem w Hinterzarten swój cykl zainaugurują kobiety. Poza zawodami kobiet, przewidziany jest również drużynowy konkurs mieszany i indywidualne zmagania mężczyzn. Polski sztab podał już męską kadrę na te zawody. Na konkursy LGP w Niemczech udadzą się Maciej Kot, Stefan Hula, Aleksander Zniszczoł, Andrzej Stękała, Tomasz Pilch, Paweł Wąsek i Klemens Murańka. 

fot. Dawid Kubacki || Anna Nagel, www.skijumper.pl
Weekend na skoczni to cykl podsumowań wydarzeń ze świata skoków narciarskich. Ukazuje się co tydzień na portalu Skijumper. Wszystkie informacje przekazywane w tekstach są indywidualnymi przemyśleniami autora.