Weekend na skoczni #34 – Murańka bohaterem Wisły

Klemens Murańka

W miniony weekend odbyły się trzy konkursy skoków narciarskich pod egidą FIS. Zawody najwyższej rangi zostały rozegrane w Courchevel, a Puchar Kontynentalny w Wiśle. W Courchevel wysoką formę potwierdził Timi Zajc, a na skoczni im. Adama Małysza równych sobie nie miał Klemens Murańka. 

We francuskim Courchevel panowie rywalizowali w konkursie LGP tylko w sobotę. Zwycięzcą został Timi Zajc, który ma stuprocentową skuteczność w tym sezonie letnim. Wystartował w dwóch indywidualnych konkursach LGP i oba wygrał. Od 14 marca tylko raz Słoweniec nie uplasował się w czołowej piątce zawodów. Drugi był Robert Johansson. Dla Norwega to pierwsze w historii podium w zawodach indywidualnych LGP. Na trzecim miejscu znalazł się Naoki Nakamura. Japończyk w Courchevel również zanotował premierowe podium w swojej karierze.

W czołowej dziesiątce zawodów pojawiło się także dwóch Polaków. Na szóstym miejscu zmagania zakończył Jakub Wolny, a lokatę niżej był Maciej Kot. O ile Kot osiągał już zdecydowanie większe wyniki w letnich zawodach, to Wolny dopiero po raz piąty znalazł się w top10, a po raz drugi w top6. Zauważalny jest postęp w formie zarówno Kota, jak i Wolnego.

Tymczasem polska kadra B rywalizowała w Wiśle podczas konkursów Pucharu Kontynentalnego. Dla podopiecznych Macieja Maciusiaka był to świetny weekend. W dwóch konkursach aż cztery miejsca na podiach zajęli Polacy. Zdecydowanym liderem Polaków był Klemens Murańka. 25-letni skoczek wraca do swojej formy sprzed kilku lat i wygrał oba konkursy na skoczni w Wiśle-Malince. Dobrą dyspozycję zaprezentowali także Paweł Wąsek i Andrzej Stękała. Po kilku sezonach narzekań, polscy kibice prawdopodobnie mogą przestać się denerwować na poziom zaplecza najlepszych skoczków.

Zobacz też: Maciej Maciusiak po LPK w Wiśle

Na podiach zawodów w Wiśle stanęli także Niemcy – Philipp Raimund oraz Moritz Baer. 19-letni Raimund na podium COC zameldował się po raz pierwszy. Świetny występ w zawodach Pucharu Kontynentalnego zanotował Adam Niżnik. 17-latek, który w marcu debiutował podczas COC w Zakopanem, w Wiśle zdołał dwukrotnie znaleźć się w czołowej piętnastce tabeli wyników. Pierwsze punkty COC w karierze zdobyli również Mateusz Gruszka (2001) oraz Jan Habdas (2003). Tym samym liczba polskich skoczków z prawem startu w zawodach najwyższej rangi powiększyła się o kilku młodych zawodników. Zwłaszcza optymistycznym akcentem jest 29. miejsce Habdasa. Jest on obecnie najmłodszym skoczkiem na świecie, który mógłby wziąć udział w konkursie PŚ.

W przyszły weekend odbędą się konkursy LGP, Pucharu Kontynentalnego i FIS Cup. Najlepsi skoczkowie przyjadą do Zakopanego, gdzie odbędą się zawody indywidualne i durżynowe. COC zostanie rozegrane w Czechach, na skoczni we Frenstacie pod Radhostem, natomiast w ramach FIS Cup zawodnicy będą rywalizować na Dalekim Wschodzie, w koreańskim Pjongczangu.

Weekend na skoczni to cykl podsumowań wydarzeń ze świata skoków narciarskich. Ukazuje się co tydzień na portalu Skijumper. Wszystkie informacje przekazywane w tekstach są indywidualnymi przemyśleniami autora.