Weekend na skoczni #38 – Klemens Murańka zwycięzcą LPK

klemens muranka

W miniony weekend duże sukcesy na skoczniach narciarskich odnieśli Polacy. Klemens Murańka, pomimo zajęcia dwukrotnie drugiego miejsca, zwyciężył w cyklu LPK. Pierwsze miejsce w konkursie LGP w Hinzenbach zajął Dawid Kubacki, a na trzecim zawody zakończył Piotr Żyła. 

W zawodach Letniej Grand Prix najlepiej spisał się Dawid Kubacki. Na skoczni o rozmiarze HS-90 w Hinzenbach Kubacki wyprzedził drugiego, Philippa Aschenwalda o 3,8 pkt. Na podium znalazł się również Piotr Żyła, który utrzymał lokatę zajmowaną po pierwszej serii. Ta sztuka nie udała się Maciejowi Kotowi, który z drugiego miejsca spadł na piąte, plasując się tuż za Gregorem Schlierenzauerem. Czołową szóstkę uzupełnił Stefan Kraft.

W Hinzenbach pierwsze punkty LGP w tym sezonie wywalczyli Anze Lanisek oraz Michael Hayboeck. Bardzo dobra forma obu skoczków na austriackim obiekcie jest niespodzianką, biorąc pod uwagę dotychczasowe wyniki osiągane przez nich w tym sezonie letnim. Słoweniec na skoczni normalnej zajął 8., a Austriak 9. miejsce. Premierowe punkty cyklu zdobywali również Roman Koudelka i Thomas Aasen Markeng, ale obaj znaleźli się w drugiej dziesiątce tabeli wyników.

W sobotę i w niedzielę odbywały się także konkursy LPK w Klingenthal. Te bardzo ważne zawody decydowały o końcowej klasyfikacji cyklu. Faworytów do triumfu było kilku, ale już przed rozpoczęciem zmagań największe szanse miał Klemens Murańka, ponieważ Rok Justin, dotychczasowy lider, otrzymał powołanie do reprezentacji na zawody LGP w Hinzenbach. Murańka nie zawiódł i zdobył w Niemczech 160 punktów, co pozwoliło mu na końcowy triumf w klasyfikacji LPK.

Zwycięzcą obu konkursów w Klingenthal został Domen Prevc. Kilkunastopunktowa przewaga nad drugim Murańką świadczy o dominacji najmłodszego z braci Prevców. W obu konkursach podium uzupełnił Mackenzie Boyd-Clowes. Dla Kanadyjczyka jest to pierwsze podium w zawodach tej rangi od trzech lat.

Wysokie lokaty podczas LPK po raz pierwszy w karierze zajmowali Yumu Harada i Niko Kytosaho. Japończyk w obu konkursach plasował się w czołowej dziesiątce. Wcześniej tylko raz udała mu się ta sztuka – podczas zimowych zmagań w Hakubie był 9. W zawodach w Klingenthal Harada zajmował 4. i 10. miejsca. Tymczasem Kytosaho, po zwycięstwie w Mistrzostwach Finlandii, po raz pierwszy w swojej przygodzie ze skokami zameldował się w czołowej dziesiątce zawodów na tym poziomie. W pierwszym konkursie w Klingenthal uplasował się na 7. lokacie.

Na niemieckiej skoczni startowało sześciu Polaków (w tym Murańka). Tylko dwójka z nich może zaliczyć te zawody do udanych. Poza Murańką dobrze spisał się Stefan Hula, który był 6. i 12. Pozostali Polacy, czyli Andrzej Stękała, Tomasz Pilch, Kacper Juroszek oraz Adam Niżnik, w obu konkursach znaleźli się poza czołową trzydziestką.

W najbliższym tygodniu zostaną rozegrane finałowe zawody LGP w Klingenthal. Szansę na zwycięstwo w cyklu ma wielu zawodników. Na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej jest Yukiya Sato (270 pkt), a tuż za nim plasują się Dawid Kubacki (260 pkt) i Timi Zajc (236 pkt). W tym samym czasie odbędą się konkursy FIS Cup w Villach.

fot. Klemens Murańka | Anna Nagel, SkiJumper.pl
Weekend na skoczni to cykl podsumowań wydarzeń ze świata skoków narciarskich. Ukazuje się co tydzień na portalu Skijumper. Wszystkie informacje przekazywane w tekstach są indywidualnymi przemyśleniami autora.