Weekend na skoczni #41 – Aschenwald na podium, nowi zawodnicy pukają do czołówki

Ruka przywitała skoczków prawdziwą, mroźną zimą. Patrząc na ubiegłe sezony nie była to niespodzianka. Silny wiatr na skoczni Rukatunturi, który torpeduje zawody – to też już wielokrotnie przerabialiśmy. W tych trudnych warunkach, zwycięzców jest kilku, ale przegranych zdecydowanie więcej. 

Daniel Andre Tande został zwycięzcą jedynego rozegranego konkursu w Ruce. Wygrana Tandego w zawodach PŚ to nie jest pierwszyzna, ale jako lider PŚ Norweg jeszcze nie wygrał. Na podium towarzyszyli mu także nowicjusze w tym gronie. Philipp Aschenwald znalazł się na podium PŚ po raz pierwszy, a Anze Lanisek po raz drugi – po ubiegłotygodniowym konkursie w Wiśle. Niewiele zabrakło, a z premierowego wyniku w czołowej trójce konkursu Pucharu Świata cieszyłby się Marius Lindvik, ale po zawodach sędziowie dopatrzyli się nieprawidłowości w kombinezonie Norwega. W tych samych zawodach zdyskwalifikowano także Petera Prevca i Anze Semenica oraz dwóch kolejnych Norwegów – Roberta Johanssona i Johanna Andre Forfanga.

Austriak Jan Hoerl potwierdził wysoką formę z Wisły i w Ruce zajął 9. miejsce. To poprawa najlepszego wyniku o 3 pozycje. Na 10. lokacie uplasował się Thomas Aasen Markeng. Najmłodszy z Norwegów w Pucharze Świata po raz pierwszy znalazł się w czołowej dziesiątce. Tym samym można powiedzieć, że obaj skoczkowie pukają do drzwi szerokiej światowej czołówki. Na tym etapie znajduje się już Daniel Huber, który sobotni konkurs w Ruce zakończył na 5. lokacie. Huber do tej pory tylko raz uplasował się wyżej w tabeli wyników. Podczas zmagań w Engelbergu w ubiegłym roku znalazł się na najniższym stopniu podium.

W drugiej serii konkursu w Ruce rywalizowało dwóch debiutantów. Po raz pierwszy punkty do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zdobyli Dominik Peter ze Szwajcarii i Niko Kytosaho z Finlandii. Peter zadebiutował w zawodach tej rangi na początku 2019 roku i w ósmej próbie zdołał wywalczyć awans do drugiej serii. Kytosaho natomiast dopiero po raz drugi przebrnął kwalifikacje i zawsze miało to miejsce w jego ojczyźnie (wcześniej w Lahti). Niespełna 20-latek brał udział jeszcze rok temu w zmaganiach w Ruce, ale wówczas nie odbyły się kwalifikacje ze względu na panujące warunki wietrzne. W tym sezonie Dominik Peter zajął 26., a Niko Kytosaho 21. pozycję.

Na skoczni Rukatunturi zaprezentowało się siedmiu Polaków. Aż sześciu z nich zajęło miejsca w czołowej trzydziestce. Najlepiej spisał się Dawid Kubacki, który uplasował się na 12. miejscu. Tuż za nim konkurs w Ruce zakończył Piotr Żyła. Pod koniec drugiej dziesiątki znaleźli się Kamil Stoch (16. miejsce) i Maciej Kot (18. miejsce). Na dalszych lokatach zmagania ukończyli Stefan Hula (22. miejsce) i Jakub Wolny (27. miejsce). Poza czołową trzydziestką uplasował się Klemens Murańka. Zakopiańczyk zajął 46. lokatę. Dla Murańki był to pierwszy występ w konkursie PŚ od niemal roku. Wcześniej w zawodach najwyższej rangi skakał w sezonie 2016/2017. W mediach pojawiają się głosy o zwyżkowej formie Murańki w tym sezonie, bo Polak miał w okresie przygotowawczym obniżyć masę ciała, jednak w tym momencie sezonu ciężko jest ocenić postępy w wynikach. Jednakże awans do zawodów PŚ w przypadku Murańki można zaliczyć do tych bardziej obiecujących rezultatów.

Niedzielne zawody na Rukatunturi odwołano. W godzinach konkursowych wiatr osiągał prędkość do 9 m/s. W takich warunkach nie jest możliwe bezpieczne skakanie na nartach. W następny weekend najlepsi skoczkowie będą rywalizować w Niżnym Tagile. Zaplanowano tam dwa konkursy indywidualne. Pozostałe zawody międzynarodowe odbędą się w Norwegii. W Lillehammer sezon rozpoczną kobiety (niestety bez Polek na starcie), a inauguracja Pucharu Kontynentalnego mężczyzn będzie miała miejsce na skoczni dużej w Vikersund.

Weekend na skoczni to cykl podsumowań wydarzeń ze świata skoków narciarskich. Ukazuje się co tydzień na portalu Skijumper. Wszystkie informacje przekazywane w tekstach są indywidualnymi przemyśleniami autora.
na zdjęciu: Philipp Aschenwald || Anna Nagel, www.skijumper.pl