Weekend na skoczni #42 – Wietrzne zmagania w Niżnym Tagile

yukiya sato

W ubiegły weekend ponownie wiatr decydował o wynikach zawodów. Konkursy w Niżnym Tagile wygrali Stefan Kraft i Yukiya Sato. W tym samym czasie w Vikersund odbyły się inauguracyjne zmagania Pucharu Kontynentalnego mężczyzn.

W zawodach Pucharu Świata w Niżnym Tagile ponownie dał znać o sobie wiatr, który w tym sezonie jest zdecydowanie najważniejszym czynnikiem pogodowym wpływającym na wyniku konkursów. Triumfatorem sobotnich zmagań po raz pierwszy w karierze został Yukiya Sato. Japończyk potwierdził, że jego umiejętności z sezonu na sezon są większe. Niedzielne zawody padły łupem Stefana Krafta. Austriak w końcu trafił na dobre warunki wietrzne i wywalczył pierwszy triumf w tym sezonie.

Rosyjskie konkursy nie były zbyt dobre dla Polaków. Szczególnie Klemens Murańka nie zachwycił swoją formą. W tym sezonie, co prawda poprawił rezultaty z poprzednich lat, ale mimo wszystko efekty nie są zadowalające. W mediach pojawiały się informacje, że Murańka po bardzo ciężkiej pracy w okresie przygotowawczym ma zbliżać się poziomem do kadry A. Tymczasem Zakopiańczyk walczy głównie o awans do konkursu PŚ, a sporo mu brakuje do wywalczenia punktów do klasyfikacji generalnej. W Niżnym Tagile 25-latek zajął 39. i 45. miejsca.

Niżny Tagił był miejscem, w którym wielu skoczków pobiło swoje rekordowe osiągnięcia w konkursach Pucharu Świata. Po raz pierwszy na podium zawodów PŚ stanął Killian Peier ze Szwajcarii, który zajął 2. miejsce w niedzielę. W czołówce ponownie zagościł Thomas Aasen Markeng. Norweg pomimo komplikacji z podróżą do Rosji w niedzielnych zmaganiach uplasował się na bardzo wysokiej 5. pozycji. Najlepsze rezultaty w życiu poprawili także Constantin Schmid (7. miejsce) oraz Pius Paschke (11. miejsce).

W Vikersund kadra B (oczywiście bez Murańki) zainaugurowała rywalizację w Pucharze Kontynentalnym. Biało-Czerwoni skakali bardzo słabo. Jedynie Aleksander Zniszczoł (dwukrotnie) i Paweł Wąsek zdołali zakwalifikować się do drugiej serii zawodów i ukończyli konkurs w drugiej dziesiątce. Pozostali skoczkowie, czyli Andrzej Stękała, Tomasz Pilch, Kacper Juroszek, Adam Niżnik i Mateusz Gruszka, spisali się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Triumfatorami konkursów byli Taku Takeuchi i młody Norweg Anders Haare.

Dla Haarego było to pierwsze zwycięstwo na tym poziomie. Dzień wcześniej zajął po raz pierwszy w karierze miejsce na podium, ale po konkursie został zdyskwalifikowany. Po raz drugi na podium zawodów PK stanął Yuken Iwasa. Pozostali skoczkowie, którzy pobili swoje “życiówki” w Vikersund to Anders Ladehaug (25. miejsce), Ole Kristian Baarset (24. miejsce), Matias Braathen (20. miejsce), Danił Sadriejew (18. miejsce) oraz Ilja Mankow (17. miejsce).

Na kolejne zawody PK trenerzy desygnowali pięciu skoczków. Do Ruki pojadą Aleksander Zniszczoł, Paweł Wąsek, Andrzej Stękała, Kacper Juroszek i Tomasz Pilch. W najbliższy weekend odbędzą się także konkursy PŚ, w którym wystąpi ta sama siódemka, co w Rosji. W tym samym czasie odbędzie się inauguracja FIS Cup w Notodden. W zmaganiach tzw. trzeciej ligi swoich sił spróbują Adam Niżnik, Mateusz Gruszka, Szymon Jojko, Kacper Stosel, Stanisław Ciszek i Jarosław Krzak.

Zarówno w konkursach Pucharu Kontynentalnego, jak i FIS Cup Polacy nie wypełnią kwoty startowej. W kadrze młodzieżowej szkolonych jest jeszcze pięciu skoczków, którzy mogliby wystartować w FIS Cup, ale trenerzy nie zdecydowali się zabrać na zawody w Notodden Krystiana Zygmuntowicza, Krzystofa Kiety, Arkadiusza Jojko, Jana Habdasa ani Karola Niemczyka. Brak możliwości startu w konkursach FIS Cup musi świadczyć o niskiej formie skoczków kadry młodzieżowej.

Weekend na skoczni to cykl podsumowań wydarzeń ze świata skoków narciarskich. Ukazuje się co tydzień na portalu Skijumper. Wszystkie informacje przekazywane w tekstach są indywidualnymi przemyśleniami autora.
na zdjęciu: Yukiya Sato || fot. Anna Nagel, skijumper.pl