Predazzo - Karl Geiger

W miniony weekend odbyły się zawody Pucharu Świata w Predazzo. W związku z problemami technicznymi skoczkowie rywalizowali na obiekcie normalnym (HS-104). W tym samym czasie do walki o pucharowe punkty wróciły zaplecza kadr narodowych, które zmierzyły się w Pucharze Kontynentalnym w Bischofshofen.

Podczas rywalizacji we włoskim Predazzo mogliśmy zobaczyć kilku skoczków, których na co dzień nie oglądamy w zawodach Pucharu Świata. We Włoszech wystartowało zaledwie 58 zawodników, ale trzech potencjalnych debiutantów (Marusiak, Kaliniczenko i Gasienica) nie zdołało przebrnąć kwalifikacji.

Tymczasem część sportowców poprawiła swoje rekordowe osiągnięcia. Jednym z nich jest Anders Haare. Młody Norweg pierwszy punkt do klasyfikacji generalnej PŚ zdobył tydzień temu w Bischofshofen. W Predazzo Haare poprawił swój rezultat i uplasował się na 23. miejscu. Wysoką formę zaprezentował także Luca Roth. Niemiec, który debiutował podczas TCS w obu konkursach w Predazzo znalazł się w drugiej serii i podwoił swoją zdobycz punktową z Oberstdorfu.

Pierwsze zawody w tym roku wygrał Karl Geiger. Niemiec podczas weekendu we Włoszech dokonał tej sztuki dwukrotnie. Obecnie Geiger przewodzi klasyfikacji generalnej PŚ z przewagą 120 punktów nad Stefanem Kraftem. W obu konkursach podium wyglądało identycznie, za Geigerem plasował się Kraft, a na trzecim miejscu Dawid Kubacki.

Zdecydowanie poniżej oczekiwań w konkursach w Predazzo spisał się Jakub Wolny. Po bardzo nieudanym Turnieju Czterech Skoczni najmłodszy z członków kadry narodowej Polski zajął 33. i 45. miejsca w zawodach. Po zakończeniu zmagań w Predazzo trener Michal Dolezal zadecydował, że w kolejnych konkursach Wolnego zastąpi Aleksander Zniszczoł.

Zniszczoł był najlepszym z Polaków podczas zmagań Pucharu Kontynentalnego w Bischofshofen. 26-latek na austriackiej skoczni zajmował 4. i 11. miejsca. Wybitnie poradzili sobie Austriacy, którzy dwukrotnie zajęli całe podium. Premierowe zwycięstwo w Pucharze Kontynentalnym odniósł Clemens Leitner, który wyrasta na poważnego kandydata do Kadry A. Znakomity weekend w Bischofshofen zaliczył debiutant Peter Resinger. 20-latek z Austrii dwukrotnie znalazł się w TOP10 zmagań.

Polacy na skoczni im. Paula Ausserleitnera poradzili sobie dobrze, ale zdarzały się wyjątki. W pierwszych zawodach w czołowej szóstce mieliśmy aż trzech Polaków – poza Zniszczołem byli to Andrzej Stękała oraz Klemens Murańka. Solidnie spisywał się także Paweł Wąsek, który dwukrotnie znalazł się w trzeciej dziesiątce zawodów. Pierwsze punkty do klasyfikacji COC zimą wywalczył Adam Niżnik. Po raz kolejny zawiódł natomiast Tomasz Pilch. Wiślanin nie potrafi odbudować formy sprzed roku i regularnie notuje rezultaty w piątej i szóstej dziesiątce konkursów COC.

W Bischofshofen wystąpił również Noriaki Kasai. Japoński weteran skoków dwukrotnie nie zdołał wywalczyć awansu do drugiej serii zawodów. Można podejrzewać, że w dobie talentów w Japonii (R. Kobayashi, Y. Sato, K. Sato) nie będzie już miejsca na konkursy Pucharu Świata dla “Noriego”, który w tym roku skończy 48 lat.

W kolejny weekend skoczkowie udadzą się do Titisee-Neustadt, gdzie zostanie rozegrany turniej Titisee Five. W tym samym czasie odbędą się konkursy Pucharu Kontynentalnego w Klingenthal oraz zmagania FIS Cup w Zakopanem. Najbardziej uzdolnieni młodzi skoczkowie powalczą o medale podczas Zimowych Igrzysk Młodzieży, które w tym roku zostaną rozegrane w Szwajcarii.