Weekend na skoczni #45 – Zakopane rezerwy polskiej kadry

Zakopane

W miniony weekend najlepsi skoczkowie świata rywalizowali w Titisee-Neustadt. Oba konkursy PŚ wygrał Dawid Kubacki, ale zwycięstwo w turnieju Titisee-Neustadt Five przypadło Ryoyu Kobayashiemu. W tym samym czasie pozostali skoczkowie walczyli o punkty Pucharu Kontynentalnego, FIS Cup oraz medale na Zimowych Igrzyskach Młodzieży.

Na skoczni Hochfirstschanze dwukrotnie najlepszy był Dawid Kubacki, jednak w kwalifikacjach stracił zbyt dużo punktów do Ryoyu Kobayashiego, aby triumfować w turnieju Titisee-Neustadt Five. Niespodziewanie dobrze poradzili sobie Timi Zajc i Constantin Schmid. Podczas zawodów w ubiegły weekend obaj znaleźli się w czołowej dziesiątce, a Słoweniec wywalczył nawet miejsce na podium. Dla Zajca to najlepszy weekend od inauguracji w Wiśle, a na podium nie stał od 1 lutego, kiedy wygrał zawody PŚ w lotach w Oberstdorfie. Schmid tylko 6 razy w karierze zajmował miejsca w czołowej dziesiątce. Aż trzykrotnie dokonał tego na Hochfirstschanze, co z pewnością powoduje, że jest to ulubiony obiekt Niemca.

Pozytywna ocena pojawiła się również przy nazwisku Wladimira Zografskiego. Bułgar w drugim, niedzielnym skoku osiągnął odległość 141,5 m. Ten wynik dałby Zografskiemu 6. miejsce, gdyby liczyły się wyniki tylko drugiej serii. Słabszy pierwszy skok spowodował, że w konkursie zajął 22. lokatę. Pomimo tego, jest to najlepszy wynik Bułgara od lutego 2019, kiedy w Lahti zajął 18. miejsce. W Titisee-Neustadt bardzo słabo zaprezentował się Maciej Kot. W obu konkursach zajął miejsca pod koniec stawki. 46. i 49. miejsca nie mogą powodować uśmiechu na twarzy Polaka. Być może w Zakopanem uda się choćby w minimalnym stopniu odbudować pozycję Kota w hierarchii.

Zawody Pucharu Kontynentalnego odbyły się na skoczni w Klingenthal. W Niemczech zaprezentowało się pięciu Polaków, ale wyniki, które osiągnęli były zdecydowanie poniżej oczekiwań. Kadra B pod nieobecność Aleksandra Zniszczoła, który startował w PŚ, wywalczyła tylko 64 punkty, z czego aż 46 Andrzej Stękała. Reprezentant AZS Zakopane w sobotnim konkursie zajął 5. miejsce, a w niedzielę był dopiero 30. W obu zmaganiach był najlepszym z Polaków. Punkty zdobywali także Klemens Murańka (15. miejsce w sobotę) oraz Paweł Wąsek (29. miejsce w sobotę). Tomasz Pilch i Kacper Juroszek nie zdołali nawet zbliżyć się do czołowej trzydziestki.

Najlepiej w Klingenthal poradzili sobie Stefan Huber oraz Robin Pedersen. Obaj wygrali po jednym konkursie, a w drugim zajęli 3. miejsce. Na podium stanęli także Clemens Aigner i Ziga Jelar. Dla Słoweńca to pierwsze podium po roku przerwy. Po świetnych występach Jelara ból głowy może pojawić się u Roka Justina, który dobre występy w PŚ przeplata nieudanymi. Pierwsze punkty zimowego COC w karierze wywalczyli Tjas Grilc (w niedzielę 11. miejsce) oraz Giovanni Bresadola. Po dłuższej przerwie w top30 COC znaleźli się również Paul Winter i weteran skoków narciarskich Noriaki Kasai. Japończyk w niedzielnych zmaganiach wywalczył 7. miejsce. Na powrót Kasaia do Pucharu Świata z pewnością musimy jeszcze poczekać, ponieważ jego zastępcy w najważniejszych zawodach spisują się dobrze.

Austriacy zdominowali weekend z zawodami FIS Cup w Zakopanem. Stefan Rainer, Maximilian Steiner, Josef Ritzer i Francisco Moerth podzielili między sobą sześć miejsc na podium. Najlepszymi z Polaków byli kombinator norweski Szczepan Kupczak oraz Jarosław Krzak, którzy punktowali w obu konkursach. Malutki plusik mógłby pojawić się także przy nazwisku braci Jojko – Arkadiusza i Szymona – którzy wywalczyli miejsca w top30 w jednym z konkursów. W zawodach startowało aż 19 Polaków, ale większość z nich w tabeli wyników znalazła się pod koniec stawki. Rezultaty najmłodszych reprezentantów Polski nie napawają optymizmem.

Najlepsi skoczkowie z roczników 2002 i 2003 rywalizowali w weekend w Les Tuffes o medale Zimowych Igrzysk Młodzieży. Triumfatorem zawodów został Marco Woegoetter z Austrii, który wyprzedził Marka Hafnara i Davida Haagena. Adam Niżnik, który był najlepszym z Polaków, zajął 7. lokatę. Zdecydowanie poniżej oczekiwań wypadł drugi z Polaków – Jan Habdas. Reprezentant Polski zajął 23. miejsce, przegrywając m.in. z Brytyjczykiem Samem Boltonem i Węgrem Florianem Molnarem.

W najbliższy weekend najlepsi skoczkowie świata powalczą w Zakopanem. Na Wielkiej Krokwi zostanie rozegrany konkurs indywidualny i drużynowy. W tym samym czasie w Sapporo będą rywalizować zawodnicy z bezpośredniego zaplecza kadr narodowych. Konkursy FIS Cup odbędą się w weekend w niemieckim Rastbuehl.