Weekend na skoczni #47 – Odlot Żyły

Żyły

Piotr Żyła wygrał drugi konkurs Pucharu Świata w karierze. W miniony weekend podczas inauguracji PŚ w Lotach Narciarskich Wiślanin wyprzedził o 0,3 pkt Timiego Zajca ze Słowenii. W tym samym czasie w Iron Mountain kolejne podium PK zanotował Paweł Wąsek.

W sobotnim konkursie lotów na skoczni w Tauplitz-Bad Mitterndorf najlepszy był Piotr Żyła. Dla Polaka to drugi triumf w karierze, ale pierwszy raz stanął sam na najwyższym stopniu podium. W marcu 2013 roku, kiedy miało miejsce premierowe zwycięstwo Żyły, Wiślanin wygrywał wspólnie z Gregorem Schlierenzauerem. Tym razem przewaga 0,3 pkt pozwoliła oddzielić pierwsze od drugiego miejsca. Na podium znaleźli się także Timi Zajc i Stefan Kraft. Dla Słoweńca było to czwarte indywidualne podium PŚ, ale już w niedzielę powiększył liczbę miejsc w top3 konkursów najwyższej rangi o kolejne. Faworyt gospodarzy po nieco słabszej drugiej próbie musiał zadowolić się trzecim miejscem, ale co najważniejsze w perspektywie sezonu, nadrobił nad najgroźniejszymi kandydatami do Kryształowej Kuli. Kraft poprawił swój rezultat w niedzielnych zawodach, które wygrał przed Ryoyu Kobayashim i Zajcem.

Loty w Kulm zostaną na dłużej w pamięci Anttiego Aalto. Fin po kilkunastomiesięcznej przerwie ponownie zameldował się w czołowej dziesiątce konkursu PŚ. W sobotę zajął 6. miejsce. Dobrą formę potwierdził również w niedzielnych zmaganiach, gdyż uplasował się na 11. pozycji. Poza świetnym rezultatem w tabeli wyników Aalto pobił również swój rekord życiowy w długości skoku, który od weekendu wynosi 225,5 m. Na pochwałę zasługuje także Jurij Tepes i Aleksander Zniszczoł. Obaj skoczkowie otrzymali szansę na odbudowanie się w hierarchii PŚ i zapunktowali w zawodach na skoczni Kulm. Tepes w sobotę zajął 20., a w niedzielę 21. miejsce, natomiast Zniszczoł w sobotnim konkursie był 30,a w niedzielnym 28. Polak na zdobycie punktów PŚ czekał od 2016 roku.

Trzeci weekend lutego oznaczał podróż dla zaplecza kadr narodowych do Ameryki Północnej. Na jednym z najciekawszych obiektów (co prawda warunkowo, ale jednak) dopuszczonych do rywalizacji w Iron Mountain skoczkowie walczyli o punkty do klasyfikacji Pucharu Kontynentalnego. W obu konkursach najlepiej poradził sobie Clemens Aigner, który walczy o powrót do kadry na Puchar Świata. Wspólnie z Aignerem na podium stawał Markus Schiffner, ale 28-latek raz był drugi, a raz trzeci. Drugie miejsce w sobotnich zmaganiach wywalczył Paweł Wąsek, a trzeci w niedzielę był Lovro Kos. Słoweniec, który w lipcu skończy 21 lat, zameldował się na podium konkursy PK po raz pierwszy w karierze. Kos nigdy nie wystąpił choćby w kwalifikacjach do konkursu PŚ. Wydaje się, że w najbliższym czasie ta statystyka może ulec zmianie i Lovro będzie miał możliwość sprawdzenia swoich umiejętności na tle najlepszych skoczków świata.

W Iron Mountain prawo startu w zawodach najwyższej rangi wywalczyło trzech skoczków. Są to dwaj Austriacy – Julian Wackernell i Florian Kroell oraz reprezentant Kazachstanu Danił Wasiljew. Najlepiej z tego grona spisał się zdecydowanie Wackernell. 20-latek z Austrii w jednym z konkursów uplasował się na 11. lokacie. Z pewnością pierwsze punkty Pucharu Kontynentalnego są również ogromnym doświadczeniem dla Kroella i Wasiljewa, którzy w tym roku ukończą odpowiednio 18 i 16 lat. Szczególnie Wasiljew może mieć w perspektywie starty w zawodach PŚ, gdyż konkurencja startowa w jego ojczyźnie jest zdecydowanie mniejsza niż w Austrii.

Podczas minionego weekendu odbyły się także zmagania FIS Cup w Villach. W swojej ojczyźnie triumfował młody talent Marco Woergoetter. Dla 17-latka to premierowe zwycięstwa w konkursach międzynarodowych organizowanych przez FIS. Wcześniej wygrywał na Zimowych Igrzyskach Młodzieży. Podium w obu zawodach uzupełniali kolejno Peter Resinger, Mark Hafnar, Thomas Lackner i Jernej Presecnik. Tylko dla Hafnara było to pierwsze miejsce w czołowej trójce zawodów FIS Cup.

W Villach na skocznię po przerwie od skoków wrócili David Haagen i Marinus Kraus. 18-letni Austriak nie skakał w konkursach od lutego 2019, kiedy to nabawił się kontuzji podczas Mistrzostw Austrii U-20. W Villach wywalczył 13. i 16. miejsca, co świadczy o tym, że gdy tylko wróci do pełni formy to ma szansę ponownie zdobywać punkty w COC. Kraus wraca po kolejnej przerwie spowodowanej kontuzjami. Niemiec nie rywalizował od lipca 2018. Na austriackiej skoczni był 30. i 36. Ostatni występ Krausa w PŚ miał miejsce w noworocznym konkursie w Garmisch-Partenkirchen w 2016 roku. Obecna forma drużynowego mistrza olimpijskiego z Soczi nie sprawia wrażenia szybkiego powrotu Niemca do światowej czołówki.

W następny weekend najlepsi skoczkowie świata zawitają po raz pierwszy do Rasnova. W Rumunii odbędą się dwa konkursy indywidualne na skoczni normalnej (HS-97). W tym samym czasie COC przeniesie się do Val di Fiemme. We Włoszech skoczkowie będą rywalizować również dwukrotnie. 22 i 23 lutego miały się odbyć konkursy FIS Cup w Libercu, jednak decyzją Międzynarodowej Federacji Narciarskiej zawody zostały odwołane.

Piotr Żyła || fot. Anna Nagel, SkiJumper.pl