Witalij Kaliniczenko: “Chcemy wziąć udział w Mistrzostwach Świata w Lotach Narciarskich”

Witalij Kaliniczenko

Witalij Kaliniczenko to 26-letni reprezentant Ukrainy. Wraz z Jewhenem Marusiakiem występuje głównie w zawodach Pucharu Kontynentalnego. Chce jednak, by tej zimy było inaczej. Jego ambicje są znacznie większe.

Wraz z Jewhenem Marusiakiem bardzo dobrze rozpoczęliście sezon letni. Zdobyliście punkty w Kazachstanie, punktowałeś też podczas LPK w Wiśle. Te pierwsze od dwóch lat punkty, zdobyte w COC, dały Wam jakiś dodatkowy impuls?

Myślę, że tak. Już na początku sezonu, podczas treningów, oddawaliśmy niezłe skoki. Dobrze zaprezentowaliśmy się też w Szczuczyńsku. Niezłe próby oddałem też w Wiśle, bo udało mi się awansować do TOP30. To jest dla mnie bardzo dobra sytuacja. W mojej karierze nie zdarzyło się jeszcze, by tak często punktować w kontynentalu.

Zazwyczaj trenujecie na Ukrainie czy wyjeżdżacie?

Najczęściej trenujemy w Polsce – w Szczyrku, Wiśle i Zakopanem. Nasze skocznie nie są dla nas odpowiednie. Przed startami w Europie też przyjeżdżamy do Polski, bo w domu nie mamy jak się przygotować.

Jak prezentuje się sytuacja wspomnianych skoczni na Ukrainie?

One ciągle funkcjonują. Organizowane są na nich zawody o mistrzostwo Ukrainy [red. na kompleksie skoczni Awanhard w Worochcie]. Jednak ciężko na nich trenować. Są w fatalnym stanie.

Poza Wami, zawodnikami, którzy występują w zawodach międzynarodowych, można spotkać skoczków narciarskich na Ukrainie?

Tak, są młodsi od nas. Dwa lata temu zauważyliśmy, że zebrało się trochę dzieci, które chcą trenować skoki narciarskie. Jednak mają kiepskie warunki do rozwoju. Chodzi tu o fatalne przygotowanie skoczni i brak dofinansowania. Brakuje środków na to, by stworzyć grupy treningowe, czy kadry, które jeździłyby na FIS Cup i Puchar Kontynentalny.

Zobacz też: Sytuacja skoków narciarskich na Słowacji

Wywalczyliście możliwość startu w Pucharze Świata. Planujecie zimowe starty w tych zawodach?

Jest plan, by startować w tego typu zawodach. Zdecydowaliśmy się na LGP w Zakopanem, by zobaczyć jak poradzimy sobie w takich konkursach. Chcemy wziąć udział w Mistrzostwach Świata w Lotach Narciarskich. Zastanawiamy się też, na jakie konkursy Pucharu Świata pojedziemy.

Łączycie treningi z pracą czy skupiacie się tylko na skokach narciarskich?

Niektórzy może tak robią, ale dla przykłady moje życie to tylko skoki. Większość korzysta ze wsparcia rodziny. Praktycznie nikt raczej nie pracuje.

Jak wygląda kwestia wsparcia ze strony sponsorów i związku narciarskiego?

Nie mamy sponsora. Żeby było nam wygodniej, przyjechałem np. na zawody do Polski swoim samochodem. Wcześniej musieliśmy łączyć podróż pociągiem i autobusem. Mieliśmy problem z poruszaniem się na miejscu. Teraz jeździmy moim autem. Poza małym wsparciem z federacji, nie mamy żadnego dodatkowego finansowania.

Dziękuję za rozmowę i powodzenia!

Tego lata, Witalij Kaliniczenko czterokrotnie punktował w zawodach Pucharu Kontynentalnego. Uzyskał awans do czołowej trzydziestki w Szczuczyńsku oraz podczas zmagań “drugiej ligi” w Wiśle. Jeśli jego plany wzięcia udziału w MŚwL powiodą się, będzie pierwszym Ukraińcem od 2008 roku, który walczył o medal na skoczni do lotów. 11 lat temu był nim  Ołeksandr Łazarowycz, który oddał jeden skok i zakończył rywalizację na 38. lokacie.

fot. Witalij Kaliniczenko || Emil Bogumił, www.skijumper.pl