Wojciech Fortuna – złoto w kraju samurajów

Wojciech Fortuna

W 1972 roku Wojciech Fortuna pojechał na Zimowe Igrzyska Olimpijskie, które odbywały się wówczas w Japonii. Zmagania na skoczni normalnej zakończył na szóstej lokacie. Na obiekcie dużym mogło być tylko lepiej. 

Za wysokie miejsce, Wojciech Fortuna otrzymał rzeźbę samuraja i dyplom. Rywalizacja na Miyanomori była najlepszym występem polskich skoczków narciarskich od 1936 roku, kiedy to Stanisław Marusarz znalazł się w olimpijskim TOP5.

Wojciech Fortuna urodził się 6 sierpnia 1952 roku w Zakopanem. Pierwsze narciarskie kroki stawiał w barwach klubu Wisła-Gwardia Zakopane. Jego pierwszym trenerem był Jan Gąsiorowski. W tym samym ośrodku trenował wówczas Stanisław Gąsienica-Daniel, przyszły medalista ze Szczyrbskiego Jeziora.

W pierwszej części kariery Wojciech Fortuna nie osiągał większych sukcesów. Zajmował miejsca poza czołówką zarówno w zawodach seniorów, jak i juniorów. Otrzymał powołanie do kadry narodowej w sezonie 1970/1971. Z powodu słabych wyników, nie pojechał na próbę przedolimpijską do Sapporo. Forma przyszła przed igrzyskami, gdy wygrał rywalizację krajową. Pokonał wówczas takich zawodników jak Józef Przybyła, czy Tadeusz Pawlusiak.

Początkowo, Wojciech Fortuna miał nie uczestniczyć w ZIO w Sapporo. Polski Związek Olimpijski oraz Polski Komitet Olimpijski decyzję tłumaczyły oszczędnościami. Ostatecznie, dwudziestoletni zawodnik znalazł się w kadrze narodowej i wyruszył do Azji. Podczas zawodów na obiekcie normalnym – Miyanomori – zajął 6. miejsce, czyli najlepsze spośród polskich zawodników.

W pierwszym skoku na Okurayamie, Wojciech Fortuna wylądował na 111 metrze.
Uzyskana nota wyniosła 130,4 punktu – najwięcej w historii dyscypliny. Próbę Polaka powtarzano w japońskiej telewizji ponad 80 razy. W serii finałowej Zakopiańczyk lądował ponad 25 metrów bliżej. Wynik pozwolił na zachowanie prowadzenia. Wojciech Fortuna został pierwszym Polakiem, który otrzymał tytuł Zimowego Mistrza Olimpijskiego. Jednocześnie, zgodnie z obowiązującymi wówczas regułami, otrzymał tytuł Mistrza Świata.

Wojciech Fortuna

Za złoty medal, Wojciech Fortuna otrzymał 450 dolarów. Władze polskie przekazały mu 3-pokojowe mieszkanie i 60 000 złotych. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich, wyemitowano na jego cześć znaczek pocztowy. Po japońskim sukcesie, Polak zajął 3. miejsce w Plebiscycie Przeglądu Sportowego.

Wojciech Fortuna nie wykorzystał szansy i częściej niż na treningach widywany był na przyjęciach i bankietach. Aby powstrzymać jego alkoholowe ekscesy, władze klubu powołały go do wojska. Wielokrotnie wszywano mu esperal. Ostatnim znaczącym sukcesem Zakopiańczyka było drugie miejsce wywalczone w 1975 roku, podczas Pucharu Beskidów.

W wieku 27 lat zakończył karierę. Pracował jako taksówkarz oraz handlował dewizami, przez co miał spore problemy z milicją. W latach 80. dwukrotnie otrzymał wyrok pozbawienia wolności za bójki i awantury. Następnie, wyemigrował do USA, gdzie pracował jako sprzątacz, malarz oraz kierowca mikrobusu. Odrzucił propozycję posady trenerskiej w norweskim ośrodku sportowym.  W latach 90. napisał dwie autobiografie oraz komentował konkursy skoków podczas ZIO w Lillehammer. Został skazany na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu za znęcanie się nad byłą konkubiną.

W 2005 roku Wojciech Fortuna przeprowadził się do Gorczycy, porzucił papierosy oraz alkohol. Zajął się promowaniem narciarstwa oraz działalnością charytatywną – wspierał m.in. Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Poświęcono mu dwa filmy Wojciech Fortuna – Szczęście na Okurayamie oraz Drugi skok. W 2015 roku sprzedał swój złoty medal olimpijski firmie 4F za 50 tysięcy dolarów. Połowę kwoty przekazał na leczenie polskiej panczenistki Natalii Czerwonki, a drugą część na rehabilitację amerykańskiego skoczka Nicka Fairalla.

Obecnie, jest wielokrotnie zapraszany do studia TVP1 oraz TVP SPORT, jako ekspert. Wojciech Fortuna posiada swoje tablice w Alejach Sportu wielu polskich miast. Ostatnią, odsłonięto w 2016 roku we Władysławowie.

fot. alchetron.com / bibliotekacyfrowa.eu