Zupančič: „Drużynowe zwycięstwa wiele znaczą”

spela rogelj

Sobotnie zwycięstwo było dla Słowenek pierwszym triumfem w zawodach drużynowych Pucharu Świata kobiet. Tym samym wskoczyły na pozycję liderek Pucharu Narodów.

W ekipie sobotnich triumfatorek znalazła się Špela Rogelj, która jako pierwsza Słowenka wygrała indywidualny konkurs Pucharu Świata. – Bardzo się cieszę, że odniosłyśmy sukces. Wspaniale jest mieć żółtą koszulkę liderek – komentuje 26-latka.

Skład zwycięskiej ekipy uzupełniły Ema Kliniec, Ursa Bogataj i Nika Kriznar. Pochwał w stronę Kliniec nie krył trener Słowenek, Zoran Zupančič. Rywalizująca w pierwszej grupie zawodniczka uzyskała 96 metrów, co było najlepszą odległością konkursu. – Ema wykonała świetną robotę, ponieważ otworzyła drogę do zwycięstwa całemu zespołowi. Pociągnęła za sobą pozostałe dziewczyny – komentuje szkoleniowiec, który przypomniał, że to pierwsza w historii wygrana słoweńskiej drużyny w Pucharze Świata. – To historyczne zwycięstwo Słowenek. Cieszę się z triumfów drużynowych, bo to dla mnie wiele znaczy. Jako kraj, po raz pierwszy objęliśmy prowadzenie w Pucharze Narodów. Dzień mógłby być lepszy tylko wtedy, gdybyśmy ustanowili rekord skoczni – dodaje Zupančič.

Znacznie skromniej swoje skoki oceniła sama zawodniczka. – Skupiłam się na swoim zadaniu i wykonałam je dobrze. Cieszę się, że się udało – mówi Kliniec.

Zmagania odbyły się w słoweńskim Ljubnie. Na podium znalazły się też Norweżki i Austriaczki. Polki zakończyły zmagania na ósmej lokacie.

Źródło: demokracija.si